Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Novae Res. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Novae Res. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 kwietnia 2026

"Błękitne koperty"-Marta Jednachowska- recenzja przedpremierowa

 Witajcie!

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją książki, którą przez ostatni czas pokazywałam na profilu Książkowe wieczory u Katji. Mowa o „Błękitnych kopertach” Marty Jednachowskiej. Przyznam szczerze, że choć początkowo nie spodziewałam się aż tak intensywnej historii, dawno żadna  przeczytania w ostatnim czasie książka nie wciągnęła mnie w taki sposób. Za egzemplarz recenzencki bardzo dziękuję Wydawnictwu Novae Res. Jak zawsze, jest to moja w pełni subiektywna opinia.




 

wtorek, 25 lutego 2025

"Srebrny łańcuszek"- Edward Łysiak

 Witajcie,

Czasami książki trafiają w nasze ręce w zupełnie nieoczekiwany sposób. Bywa, że to my świadomie wybieramy lekturę, kierując się własnymi zainteresowaniami, poleceniami znajomych czy popularnością danego tytułu. Innym razem los zdaje się mieć swoje własne plany. Tak właśnie było w moim przypadku – pewnego wieczoru, niczym pod wpływem magicznego powiewu, na moim stoliku nocnym wylądowała książka Edwarda Łysiaka pt. „Srebrny łańcuszek”. Czy było to zrządzenie losu? A może zbieg okoliczności? Niezależnie od odpowiedzi, postanowiłam dać tej powieści szansę. Za egzemplarz recenzencki bardzo dziękuję Wydawnictwu Novae Res.

środa, 11 maja 2022

"Marzenia spełniają się jesienią"- Marta Nowik

 Witajcie

Dzisiaj na moim blogu po raz pierwszy gościć będzie Marta Nowik i Jej debiutancka powieść pt „Marzenia spełniają się jesienią." Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Nova Res, a egzemplarz do recenzji otrzymałam od Autorki, za co serdecznie dziękuję.

Nim przejdę do analizy powieści  zostawiam Wam słów kilka o Autorce, które możemy przeczytać na skrzydełku okładki. Marta Nowik jest magistrem filologii polskiej, pedagogiki socjalizacyjnej i teologii. Ukończyła studia podyplomowe na kilku kierunkach. Pracuje jako nauczyciel, współpracuje  z dziecięcym hospicjum domowym i z różnymi organizacjami. Lubi spacery i podróże.
 
 

poniedziałek, 1 marca 2021

"Kształt dźwięku"- Paula Er

Witajcie,

Dzisiaj po raz pierwszy na moim blogu recenzować będę książkę napisaną przez Paulę Er. Egzemplarz recenzencki otrzymałam dzięki uprzejmości  Wydawnictwa Novae Res, za co bardzo dziękuję.



niedziela, 23 sierpnia 2020

"Prosto w serce"- Jolanta Kosowska- recenzja przedpremierowa


Witajcie!

Dzisiaj chciałabym Was zaprosić do zapoznania się z przedpremierową recenzją książki zatytułowanej „Prosto w serce”. Jej autorka to nikt inny jak znana wszystkim Jolanta Kosowska. Jeśli jednak wśród czytelników uchował się ktoś, komu nazwisko pisarki nie jest znane, to pragnę przypomnieć, że Kosowska jest z zawodu lekarzem,  specjalistką w trzech dziedzinach medycyny. Urodziła się na Opolszczyźnie, całe życie była związana z Wrocławiem. Obecnie mieszka wraz ze swoją rodziną w Dreźnie. Jolanta Kosowska to  przede wszystkim autorka wielu pięknych i wartościowych powieści. Debiutowała książką zatytułowaną ”Niepamięć”, a nakładem Wydawnictwa Novae Res ukazały się „Deja vu”, „Niemoralna gra”, „Nie ma nieba”, „W labiryncie obłędu”, ”Drugie dno”, „Niepamięć”, „Wróć do Tiory”,”Trzy razy miłość”, „Wielkie włoskie wakacje” oraz „W piekle pandemii”. Na blogu Książkowe wieczory u Katji pojawiły się już recenzje kilku jej powieści, a dziś przyszedł czas na tę przedpremierową, ponieważ  „Prosto w serce” swoją premierę będzie mieć 16.09.2020r



„ Czytałem w gazecie, że wędrowcy na pustyni czują się bardzo samotni, Ja samotnie czuję się wśród ludzi.”*

Kim jest człowiek sam dla siebie, kim jest dla najbliższych? Czy  bycie sobą  jest passe, czymś niewłaściwym, a może i wstydliwym? Nawet będąc otoczonym przez krąg bliskich osób, można być naprawdę samotnym człowiekiem. Pewnie jesteście zaskoczeni dlaczego właśnie tym stwierdzeniem, nawiasem chyba coraz to mniej nam obcym,  rozpoczęłam dzisiejszą recenzję? Jednak kiedy przewrócicie już ostatnią stronę „Prosto w serce”,  być może przypomni się Wam wstęp dzisiejszej mojej recenzji, a wasze myśli zajmą podobne do moich refleksje? 



Trzymając w dłoniach najnowszą powieść Jolanty Kosowskiej, zupełnie nie wiedziałam czego mogę się spodziewać. Wielokrotnie pisałam na blogu, że cenię sobie pióro autorki i z przyjemnością sięgam po jej książki ponieważ uważam, że zawierają w sobie miriady cennych rad. Mało tego, osnowy  historii  tak pięknie przeniesionych na papier przez autorkę  napisał najlepszy scenarzysta na świecie, czyli życie, a wiele wątków poruszanych w jej książkach wynika wręcz z autopsji. Nie ukrywam, że pierwsze co zafascynowało mnie w książce to jej okładka, ale prawdziwe zawirowania myśli wywołało motto Antoine’go de Saint-Exupery’ego 
 

‘Dla całego świata możesz być nikim, dla kogoś możesz być całym światem.”**

Jednak dopiero po  lekturze powieści naprawdę zobaczyłam, jak trafne są tu te słowa  i jak istotny ładunek wiedzy kierują w stronę czytelnika.

Czy na miłość musi przyjść czas? A co wtedy, kiedy jest  za wcześnie”, a może za późno?”***


Jak to jest z tą miłością w życiu człowieka? Bo choć o tym wspaniałym uczuciu napisano już chyba wszystko, to nadal wszyscy odczuwamy niezaspokojony głód wiedzy na jego temat.  I tu w sukurs przychodzi nam właśnie Jolanta Kosowska, która po mistrzowsku z kilku  wyrazów, frazesów , wreszcie  zdań  układa  fabułę, przynoszącą naprawdę wiele odpowiedzi.  Bo dzisiaj o miłości też będzie i nie tylko o tej pięknej, ale przede wszystkim o tej trudnej, bo z chorobą w tle. Jeśli się naprawdę chce, to można być razem do końca swoich dni, bez względu na wszystko….

„Prosto w serce” zadziwia, mocno zaskakuje już od pierwszej strony i zbacza z utartych literackich ścieżek. Na pozór, historia głównej bohaterki Hanny przypomina z pozoru piękną bajkę,  z obowiązkowym, szczęśliwym happy-endem. Młoda kobieta, szczęśliwa u boku narzeczonego, przygotowuje się do ślubu.  Niespodziewanie kończy się piękny sen, a bańka mydlana pęka pozwalając aby szczęście odeszło w nieznane. Podczas pewnego przyjęcia Hanna nagle mdleje. Diagnoza lekarska którą wówczas słyszy nie pozostawia wątpliwości i z brutalnością kataklizmu niszczy wszystkie marzenia, w tej chwili kruche jak przysłowiowy domek z kart. Jej życie już nigdy nie będzie takie samo. Ode mnie nie dowiecie się już nic więcej na temat fabuły, napiszę tylko, że Jolanta Kosowska mocno szokuje i jednocześnie zaskakuje.  Jej bohaterka otrzymuje kolejny podcinający skrzydła cios, ze strony której nigdy by się nie spodziewała.  I w tym momencie właśnie  zaczyna się historia „Prosto w serce”.



Zapewne zastanawiacie się, czym zaskoczy Was ”Prosto w serce”?  Sadzę, że przede wszystkim wielowątkowością. Tak jak wspomniałam już na początku recenzji, w książce pojawia się motyw choroby, który mocno zmienia życie bohaterki. Jest kluczowy, ale autorka rozwija też temat relacji damsko-męskiej, robi to jednak w niezwykle delikatny, nasycony namiętnością sposób. Taki wysublimowany i ani krzty gorszący. Bo musicie wiedzieć, że jednocześnie, wraz z bohaterami odwiedzicie kluby nocne, obejrzycie namiętne tańce i będziecie świadkami zaskakujących i bardzo oryginalnych oświadczyn. Uważam to za ogromny talent autorki, aby tak pokazać fizyczność łączącą dwoje  ludzi, żeby przy okazji nikogo nie urazić, nie zgorszyć i przyćmić namiętności łączącej zakochanych.

„Są sprawy, na które nie może zabraknąć czasu. Należy do nich przyjaźń. Pielęgnowana rośnie jak twoje róże w moim ogrodzie, zaniedbana zamienia się w płożący po ziemi chwast”.****

Kontynuując temat wielowątkowości musicie wiedzieć, że historia która dzieje się na kartkach powieści,  przedstawiana jest nie tylko  z punktu widzenia  Hanny, bo narrację buduje tu kilkoro bohaterów.  Niezwykle ubogaca to fabułę, a powieść dzięki temu jest ciekawsza i ma formę po mistrzowsku skomponowanego utworu, który choć wygrany przez wiele, różnych instrumentów, w całości tworzy dzieło spełnione. Mnie osobiście zainteresowała historia Andre, oraz  Bastiena. Zachęcam do bliższego poznania właśnie tych bohaterów.

Rzadko tak robię, ale czytając tę książkę zaznaczyłam wiele mądrych cytatów i przesłań, które będąc wartościowymi uczyniły powieść atrakcyjną,  pozwalają zrozumieć bohaterów, ich czyny, myśli, obawy i decyzje.  Jak zauważyliście w tej recenzji użyłam kilku z nich, lecz nie sposób spisać tu wszystkie. Tym gorąco  do wczytania się w treść ”Prosto w serce”. Jestem pewna, że każdy z Was znajdzie coś mądrego i wartościowego wyłącznie dla siebie.

„Prosto w serce” to piękna, mądra i dogłębnie poruszająca historia o trudnych życiowych wyborach, przede wszystkim jednak o miłości która zaskakuje, głęboko rani, która otulona namiętnością zmienia człowieka. To także książka o odpowiedzialności za drugą osobę. I tutaj ponownie przychodzi cytat z „Małego księcia” – „Stajesz się na zawsze odpowiedzialny za to co oswoiłeś”. To w końcu też wspaniała podróż, która zabiera czytelnika w krainę smaków, barw i dźwięków Prowansji, stanowiącej krajobraz wydarzeń. Kosowska stosując piękny malowniczy język w swojej powieści powoduje, że czytelnik może  przenieść się w miejsca, w których znajdują się bohaterzy powieści, dosłownie poczuć zapachy tamtejszej kuchni i lawendy.

W moim odczuciu „Prosto w serce”, roztaczając szeroki wachlarz, głęboko przeanalizowanych, często skrajnych emocji, zdecydowanie nie jest typowym romansem.  To powieść psychologiczno- obyczajowa, która ukazuje konsekwencje wyborów, które nie zawsze są dobre. W życiu bywa tak, że pod wpływem chwili i emocji, człowiek ucieka przed  decyzjami,  a potem przez całe życie nosi na swoich barkach tego konsekwencje. O tym również jest ta książka… I najważniejsze, ”Prosto w serce” traktuje o miłości tej prawdziwej, na dobre i na złe, w zdrowiu i chorobie, takiej  na zawsze. Bo nie kocha się tylko przez chwilę, wtedy kiedy jest się młodym, atrakcyjnym, zdrowym.  Tak nie powinno  być. Często dopiero  nagła choroba, nieporadność, wypadek, oraz codzienna nieprzewidywalność odkrywa prawdziwą twarz człowieka. W każdym momencie musimy być gotowi na walkę o siebie, o wzajemną miłość. Zatem czy walczymy o siebie każdego dnia, czy cieszymy się sobą i każdą minutą spędzoną razem? A może nie mając innych zmartwień jesteśmy  sobą znudzeni, już dawno nie patrzymy na ukochaną osobę tak,  jak w dniu  ślubu? Może wręcz żyjemy obok siebie jak obcy ludzie…?





Na koniec dzisiejszej recenzji zdradzę Wam ciekawostkę. Czytając „Prosto w serce”   znajdziecie wiersz napisany przez autorkę!  Tym samym jest dla mnie ogromnym zaskoczeniem wszechstronność autorki, oraz to, że pozwoliła przemówić swojemu bohaterowi tak górnolotnym językiem. A kto miał przyjemność deklamowania tego wyjątkowego wiersza, dowiecie się wyłącznie czytając najnowszą książkę Jolanty Kosowskiej pt. „Prosto w serce”.


 

Swój egzemplarz recenzyjny otrzymałam  od Wydawnictwa Novae Res za co bardzo dziękuję.

Przypisy:
*J. Kosowska: "Prosto w serce", Wydawnictwo Novae Res, Gdynia, 2020, s.  173
**Tamże, s. 7
***Tamże, s. 185
****Tamże, s. 49

Premiera tej wyjątkowej powieści już niebawem, bo 16.09.2020r.

Polecam!
Katja




niedziela, 12 stycznia 2020

"Wielkie włoskie wakacje"- Jolanta Kosowska- recenzja przedpremierowa


Witajcie.


„Życie jest przyczynowo- skutkowym ciągiem zdarzeń, nic nie dzieje się bez powodu. Coś się dzieje, bo coś wydarzyło się wcześniej. Jedno wynika z drugiego. Jedno pociąga za sobą drugie. Jakieś wydarzenie jest konsekwencją wszystkiego. Życie to ciąg wydarzeń, które następują po sobie i są mniej lub bardziej do przewidzenia.”*


12 lutego 2020 roku, będzie miała premiera kolejnej powieści znanej i cenionej pisarki, Joanny Kosowskiej. Powieści autorki od jakiegoś czasu  goszczą u mnie na blogu. Dzisiaj pragnę podzielić się spostrzeżeniami na temat najnowszej Jej książki, zatytułowanej „Wielkie włoskie wakacje”.

wtorek, 31 grudnia 2019

Wyznanie…czyli małe podsumowanie roku 2019.


Witajcie,

Żegnamy to co minęło, witamy to co nowe, jeszcze nieznane. Stary 2019 , nowy 2020 już za progiem… Jaki będzie, co przyniesie nam  dobrego, czy będzie lepszy od tego mijającego?

 

niedziela, 17 listopada 2019

"Córeczki"- Adrian Bednarek



Witajcie!!!

Przyznam, że dłuższą chwilę zastanawiałam się jak zacząć dzisiejszą recenzję, aby w pełni przekazać to co czuję i jednocześnie choć trochę oddać wciąż unoszący się, niesamowity klimat. Zacznę od tego, że mając żywo w pamięci  poprzednie książki tego autora, dzisiejszy mój tekst kieruję szczególnie w stronę tych naprawdę odważnych i gotowych na wszystko koneserów gatunku. Udajemy się zatem  w  podróż z autorem dzisiejszej powieści, a z racji jej objętości będzie ona stosunkowo długa i nikt nie wie gdzie, i czym się zakończy. Wspomnę jeszcze, że dla mnie tytuł tej książki to zdecydowanie "siekiera" i kojarzy się, o zgrozo, bardziej z horrorem niż sensacją... Już sama okładka jest mocno sugestywna i cudnie złowieszczo gra na strunach naszej wyobraźni.


Pakujcie się zatem, bo dziś udamy się w literacką podróż z mistrzem gatunku Adrianem Bednarkiem, a razem z nami, w przedziale tego tajemniczego pociągu w nieznane, zasiądą jego "Córeczki". 

poniedziałek, 24 czerwca 2019

"Pogoń. Wszystko albo nic"- Agnieszka Frątczak

Witajcie!!!
Po krótkiej przerwie wracam do Was z recenzją kolejnej, bardzo ciekawej powieści..






Na pewno zdarzyło Wam się kiedyś dążyć do celu, ale czy posunęlibyście się do tego aby ten cel osiągnąć biegnąc? A co jeśli ktoś podkręciłby tempo i wasza chęć osiągnięcia sukcesu zwiększy prędkość i przerodzi się w pogoń ... taką o wszystko albo nic? 

Dziś postaram się zrecenzować książkę Agnieszki Frątczak "Pogoń wszystko albo nic", której egzemplarzem podzieliło się ze mną Wydawnictwo Novae Res. 

poniedziałek, 18 marca 2019

"Po drugiej stronie"- Agnieszka Janiszewska- tom 1, tom 2.



Witajcie,
Kilka dni temu, Wydawnictwo Novae Res przysłało mi do recenzji dwa tomy powieści Agnieszki Janiszewskiej pt.” Po drugiej stronie”. Dziś chciałabym się z Wami podzielić swoimi krótkimi dywagacjami na temat wspomnianych publikacji.


czwartek, 21 lutego 2019

"Zakochane Trójmiasto"- antologia



Witajcie,

"Nie ma nic złego we wspinaniu się, pod warunkiem,
że człowiek oprze drabinę o właściwą ścianę"
(Nina Reichter)

Dzisiejszą recenzję rozpocznę w niestandardowy sposób. A będzie nim pytanie o to, co według Waszej wiedzy znaczy słowo antologia? Wiele osób używa tego terminu, ale nie do końca chyba wie, jakie jest jego właściwe znaczenie. A więc antologia według najlepszych źródeł, to pojedyncza publikacja, lub też  seria wydawnicza, wydana drukiem. Antologia może również wkraczać na pole zwerbalizowane i być cyklem audycji radiowych. Nie pomylimy się również, określając tym terminem np. kolekcję dzieł lub fragmentów, jednego lub wielu autorów, dokonaną według określonych zasad, opatrzoną tytułem. Osobiście bardzo lubię antologie literackie, a szczególnie nieznanych mi jeszcze pisarzy. Brylując wśród książek, których nie gości jeszcze moja biblioteczka, rozkoszuję się dreszczykiem emocji, związanym  z wpływaniem na nieznane wody twórczości pisarzy.   Dlatego bardzo się ucieszyłam, kiedy to Wydawnictwo Novae Res zaszczyciło mnie możliwością  przeczytania i równoczesnego zrecenzowania, książki "Zakochane Trójmiasto”. Jest to antologia w najczystszej postaci. Zapraszam.


czwartek, 17 stycznia 2019

Rekomendacja



Witajcie,

Kto śledzi mojego bloga, zapewne spodziewa się teraz kolejnej recenzji. Aby jednak nie wpaść w rutynę , dziś małe odstępstwo od reguły, bowiem nadarzyła się ku temu wyjątkowa dla mnie okazja.  Dzisiejszy post zatem, będzie miał charakter wyłącznie informacyjny, tym samym nie będzie zbyt bogaty w treść... za to waga tych słów i skumulowany w nich potencjał, ma dla mnie niebagatelne znaczenie. 

niedziela, 6 stycznia 2019

"Skazany na zło"- Adrian Bednarek



Witajcie!!!
Jakiś czas temu Wydawnictwo Nova Res podesłało mi do recenzji książkę autorstwa Adriana Bednarka pt. „Skazany na zło” . Gdyby ktoś poprosił o expresową recenzję śmiało odpowiedziałabym, że powieść jest fantastyczna, czyta się ją jednym tchem i mnie zajęła jeden wieczór. Natomiast jeśli ktoś z Was chciałby zapoznać się z nieco dłuższą analizą i moimi przemyśleniami, to proponuje sobie przynieść kubek gorącej herbaty i rozgościć się na blogu Książkowe wieczory u Katji. Zapraszam!


wtorek, 18 grudnia 2018

"Stówa do morza"- Jacek Reisiger



Witajcie!
Dziś będzie mała odskocznia od recenzji książek, o tematyce wyłącznie świątecznej. Okazją do tego  jest przesyłka, którą kilka dni temu otrzymałam  od wydawnictwa, z którym całkiem niedawno rozpoczęłam współpracę. Mam tu na myśli Wydawnictwo Novae Res. W paczce znajdowała się  książka  autorstwa Jacka Reisignera pt. „Stówa do morza”. Dziś będziecie mogli zapoznać się z moją oceną przedpremierową tej pozycji.

środa, 22 sierpnia 2018

"Wróć do Triory"- Jolanta Kosowska

Witam Was serdecznie i zapraszam do poświęcenia kilku minut na przeczytanie opisanych poniżej moich wrażeń po przeczytaniu książki Joanny Kosowskiej „Wróć do Tiory”.