Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śmierć. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śmierć. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 czerwca 2026

"Ciężar winy"- Barbara Wysoczańska

 Witajcie,

Miłośnikom książek Barbary Wysoczańskiej  pragnę dzisiaj przybliżyć Jej najnowszą powieść pt. ”Ciężar winy” wydaną przez Wydawnictwo Filia, któremu bardzo dziękuję za przesłany do recenzji egzemplarz.



poniedziałek, 18 maja 2026

"Zanim wróci echo win" - Marlena Wittstock- recenzja patronacka

 Witajcie,


Dzisiejszą recenzję zacznę od pytania: czy wina zawsze leży po jednej stronie? I czy kara rzeczywiście dosięga tylko tych, którzy na nią zasłużyli? To właśnie takie myśli towarzyszyły mi podczas lektury książki „Zanim wróci echo win.” autorstwa Marleny Wittstock. Powieści, wydanej nakładem Wydawnictwa Szara Godzina, którą miałam przyjemność objąć patronatem medialnym jako blog Książkowe wieczory u Katji. Niedawno, bo 12.05.2026 r. odbyła się jej premiera, a dziś chcę opowiedzieć wam o historii, która długo nie pozwala o sobie zapomnieć. Za możliwość objęcia patronatem medialnym dziękuję Wydawnictwu. 

 


sobota, 7 lutego 2026

"Na babski rozum"- Marta Obuch

Witajcie!


Przez ostatnie dwa dni moim najlepszym lekarstwem na chandrę była Marta Obuch i jej najnowsza powieść „Na babski rozum”. Sięgnęłam po nią dokładnie z tego powodu, z którego najczęściej sięgam po książki tej autorki. Kiedy mam gorszy nastrój, potrzebuję historii, która mnie wciągnie, rozbawi i pozwoli na chwilę zapomnieć o codzienności. I dokładnie to dostałam.




 

Dzięki wydawnictwu Filia, za co serdecznie dziękuję za egzemplarz recenzencki, mogłam poznać historię, która różni się od wcześniejszych komedii kryminalnych autorki. Tym razem mamy do czynienia z komedią pełną omyłek, zabawnych sytuacji i wyrazistych członków rodziny, oczywiście z mocnym kryminalnym akcentem. To opowieść, w której śmiech miesza się z tajemnicą, a rodzinne sekrety wychodzą na światło dzienne w najmniej spodziewanym momencie.

 

środa, 22 października 2025

"Dom babci"- Beata Agopsowicz- recenzja przedpremierowa

Witajcie,

Moi drodzy, przed chwilą odłożyłam książkę wyjątkową. Taką, która trafia w najczulsze struny duszy i zostawia w sercu ślad na długo. „Dom Babci” Beaty Agopsowicz to opowieść, która od dziś zajmuje pierwsze miejsce na mojej liście – i choć to moje pierwsze spotkanie z Autorką, wiem, że na pewno nie ostatnie. Tymi słowami chciałabym Was zaprosić do zapoznania się z moimi przemyśleniami ujętymi w recenzji przedpremierowej. Bo już za chwilę premiera książki, której mam zaszczyt patronować medialnie. Za zaufanie dziękuję Wydawnictwu Szara Godzina oraz Autorce – Beacie Agopsowicz.

 

„Szachy są trochę jak życie. Każdy ruch ma swoje konsekwencje, ale nie zawsze od razu je widzimy.”

 



Na kartach powieści poznajemy Lenę – ambitną architektkę, która wraca do rodzinnych Rachowic, aby pożegnać swoją ukochaną babcię Zosię. To moment, w którym przeszłość upomina się o swoje miejsce. Śmierć bliskiej osoby zawsze każe nam się zatrzymać, spojrzeć wstecz i zmierzyć się z tym, co czasem staramy się wyprzeć. Babcia zostawia Lenie w spadku nie tylko dom, ale też tajemnicę – historię ukrytą w starym pamiętniku i pliku listów znalezionych na strychu. To właśnie one prowadzą Lenę do zagadkowej Róży – kobiety, której losy odcisnęły piętno na całej rodzinie.

W tym wszystkim Lena poznaje Pawła – mężczyznę, który świadomie porzucił wielkomiejskie życie, by odnaleźć spokój i sens w rytmie wiejskiej codzienności. To on wspiera ją w trudnym czasie i staje się dowodem na to, że w najbardziej nieoczekiwanym momencie można spotkać kogoś, kto stanie się przyjacielem, a może nawet kimś więcej.



 

„Większość ludzi nie szuka tajemnic, są zbyt zajęci dniem codziennym. Zresztą często uciekają od wspomnień.”

 

Ale „Dom Babci” to nie tylko historia o miłości czy rodzinnych sekretach. To przede wszystkim głęboka opowieść o więziach – tych pięknych i tych trudnych. Beata Agopsowicz przypomina nam, że rodzina to nie zawsze idealny obrazek z ramki. Relacje z bliskimi bywają skomplikowane, naznaczone cierpieniem, błędami i trudnymi decyzjami. A jednak – nawet w tych pęknięciach można odnaleźć siłę i prawdę.

Autorka porusza także temat adopcji, pokazując, że szczęście nie zależy od tego, czy znamy swoich biologicznych rodziców. Człowiek wychowany poza więzami krwi może być równie szczęśliwy – może kochać, tworzyć relacje i dawać szczęście innym. Bo rodzina to nie tylko wspólne geny – to przede wszystkim więzi, które budujemy każdego dnia, czasem z ludźmi zupełnie niespokrewnionymi.

Właśnie dlatego ta książka tak mocno porusza. Uświadamia, że nasze korzenie mają ogromne znaczenie, ale jednocześnie pokazuje, że to właśnie my – swoimi wyborami i decyzjami – tworzymy własną historię. „Dom Babci” to przypomnienie, że można pogodzić się z bolesną przeszłością i w ten sposób otworzyć się na przyszłość pełną nadziei.

 


„Każdy z nas nosi w sobie historię. Niekiedy jest ona jasna i prosta, innym razem pełna niedopowiedzeń, bólu i pytań bez odpowiedzi.”

 

Musicie wiedzieć, że „Dom Babci” to opowieść, która otula czytelnika niczym ciepły koc. Choć ma w sobie świąteczny blask i kusi przepiękną, niezwykle klimatyczną okładką, jest uniwersalna i można po nią sięgnąć w każdym momencie – zwłaszcza wtedy, gdy potrzebujemy książki, która da nam otuchę, zatrzyma nas w biegu i pozwoli spojrzeć na życie inaczej.

W moim odczuciu Beata Agopsowicz stworzyła historię, w której różnorodne emocje grają pierwsze skrzypce. To opowieść o miłości, przyjaźni, stracie, ale też o sile przebaczenia i budowania na nowo. Historia Leny, babci Zosi i tajemniczej Róży sprawia, że zaczynamy patrzeć inaczej na nasze własne rodziny, na naszych dziadków i rodziców. Niejedna łza spłynie podczas tej lektury, ale gwarantuję, że będą to łzy oczyszczające, niosące światło i spokój. Taki wewnętrzny, który powoduje, że czujemy się lepiej…

 

„Miłość nie wymaga, byśmy byli idealni.[…]Wystarczy, że jesteśmy gotowi być razem, nawet gdy wszystko inne się rozsypuje.”




 

„Dom Babci” to książka, którą zabiera się ze sobą nie tylko na święta, ale na każdy moment, kiedy potrzebujemy nadziei i ciepła. To powieść, która zostaje w sercu – i pozwala nam uwierzyć, że nawet z popękanych kawałków życia można zbudować coś pięknego. Czyta się ją z dużym zainteresowaniem i ciekawością, bowiem fabuła wciąga dzięki pięknemu językowi, opisom i wartkiej akcji.





Jeśli szukacie literatury obyczajowej, która nie jest powierzchowna, ale dotyka głębokich emocji i pytań o sens życia, jeśli chcecie książki, która wzrusza, koi i inspiruje – „Dom Babci” będzie dla Was idealnym wyborem. To historia, która pokazuje, że każdy z nas może odnaleźć szczęście – niezależnie od tego, jakie piętno odcisnęła na naszej przeszłości.

Premiera już niebawem – 24.10.2025 r. Polecam.




 

wtorek, 19 sierpnia 2025

"Drobne przysługi"- Alicja Filipowska

 Witajcie!

 

„[…]wszyscy jesteśmy utkani z sekretów.”

Czasami w życiu nie potrzeba wielkich słów ani wielkich czynów. Wystarczy drobny gest – uśmiech, zainteresowanie, zwyczajne „jak się masz?”. Takie właśnie drobiazgi stają się, w moim odczuciu, punktem wyjścia do powieści Alicji Filipowskiej „Drobne przysługi”. To książka, która nie narzuca się krzykliwą fabułą, lecz spokojnie i konsekwentnie otwiera przed czytelnikiem swoje serce. Jeśli jesteście ciekawi moich przemyśleń  to zapraszam do zapoznania się z moją recenzją. Za egzemplarz recenzencki bardzo dziękuję Wydawnictwu Szara Godzina.

 


poniedziałek, 18 sierpnia 2025

"Szalone Porto"- Jolanta Kosowska

 Witajcie,

6.08.2025r. swoją premierę miała najnowsza powieść Jolanty Kosowskiej pt. "Szalone Porto". Dzisiaj to właśnie tej powieści chciałabym poświęcić moją recenzję.



wtorek, 20 maja 2025

"Nim zgasną sny"- Maria Paszyńska- recenzja przedpremierowa

 Witajcie,

dzisiaj zapraszam Was do zapoznania się z recenzją przedpremierową najnowszej powieści Marii Paszyńskiej pt."Nim zgasną sny". Za egzemplarz recenzencki bardzo dziękuję Wydawnictwu Filia. A premiera tej wyjątkowej książki- już jutro! Zostańcie ze mną!

Maria Paszyńska po raz kolejny udowadnia, że historia to nie tylko daty i wielkie wydarzenia, ale przede wszystkim ludzie – ich marzenia, tęsknoty, relacje i codzienność, która często zostaje pominięta w oficjalnych opowieściach.
„Nim zgasną sny” – trzeci tom serii zapoczątkowanej przez „Warszawski niebotyk” i „Gonitwę chmur” – to książka, która pokazuje, jak głęboko może wpływać na człowieka miejsce, w którym żyje. Jak bardzo przeszłość – zarówno ta miejska, jak i osobista – kształtuje nasze wybory, tożsamość, sposób kochania i tęsknienia.





Berlin 1936 – miasto iluzji i ambicji

Tym razem autorka zabiera nas do Berlina roku 1936 – miasta, które staje się centrum światowej uwagi za sprawą Igrzysk Olimpijskich. Miasta błyszczącego, kontrolowanego, przesiąkniętego propagandą i fałszywym spokojem.

To właśnie tutaj pojawia się Tadeusz Zasławski – młody sportowiec, który nie szuka w igrzyskach idei, tylko własnego zwycięstwa. Marzy o chwale, o tym, by świat padł mu do stóp. To człowiek skupiony na sobie, a jednak… kiedy poznaje Marlène – wszystko się zmienia.


Marlène i Tadeusz – zderzenie światów

Marlène to postać niezwykle interesująca – kobieta z klasą, głębią, wewnętrznym ogniem. Ich relacja z Tadeuszem nie jest prostą opowieścią o uczuciu. To spotkanie dwóch światów, pełne niepokoju, niedopowiedzeń, wzajemnego pociągu i lęku.
To Marlène wytrąca Tadeusza z równowagi, stawia przed nim lustro, w którym musi zobaczyć prawdę o sobie. Ta historia, choć osadzona w czasach sprzed dziesięcioleci, porusza w sposób niezwykle współczesny.


Powrót do Warszawy – serce serii

Równolegle wracamy też do Warszawy, gdzie nadal toczą się losy znanych i lubianych bohaterów z poprzednich tomów. Miasto – odradzające się, pełne nadziei, ale i niepokoju – tętni życiem i niesie nowe wyzwania. To właśnie tutaj szczególnie mocno wybrzmiewają relacje międzyludzkie – rodzinne, małżeńskie, między rodzeństwem – i są one absolutnym sercem tej opowieści.


Miłość w cieniu codzienności

Nie sposób nie wspomnieć o trudnych, ale pięknie napisanych związkach, jak ten między Wojtkiem a Klarą – relacja, która balansuje na granicy wytrzymałości. Ich małżeństwo przechodzi próbę, której wynik wcale nie jest oczywisty. Pojawiają się nie tylko zmęczenie i dystans, ale też momenty czułości, jakby światło przebijające się przez szpary codziennej rutyny.

Z kolei związek Antoniny i Michała, który z zewnątrz wydaje się stabilny, również nosi w sobie pęknięcia. Miłość nie zawsze wystarcza, kiedy życie zmusza do trudnych decyzji i gdy pojawiają się przemilczane tęsknoty.
Paszyńska nie idealizuje – pokazuje relacje takimi, jakie są: kruche, piękne, czasem bolesne, a przez to – niezwykle prawdziwe.


Scena, która zostaje w pamięci

Wielokrotnie łapałam się na tym, że czytałam losy bohaterów z wypiekami na twarzy, nie mogąc się oderwać. Ale jedna scena szczególnie zapadła mi w pamięć – moment spotkania Wojtka z Felusiem, a potem ich rozmowa z Klarą. Nie zdradzę szczegółów, by nie odebrać nikomu siły tego fragmentu, ale muszę przyznać, że emocje, które wywołał ten epizod, zostaną ze mną na długo.


Rodzeństwo – więzi niedoceniane

Ważne miejsce w powieści zajmują również wątki rodzinne – zwłaszcza relacje między rodzeństwem. Ich więzi często bywają pomijane w literaturze, a tu zostały ujęte z wielką czułością i psychologiczną przenikliwością.
To relacje, w których mieszają się lojalność i zazdrość, miłość i zmęczenie sobą nawzajem, potrzeba bliskości i niemoc, by ją wyrazić.


Postacie drugiego planu, które zapadają w pamięć

Nie można też nie wspomnieć o postaciach drugoplanowych, które mają ogromne znaczenie dla całej historii – jak Berek,  żydowski bohater, którego losy wstrząsają, czy dobrze znana wszystkim cukiernia u Hanki – miejsce, które w tej serii niezmiennie przyciąga jak dom.


Realia epoki – żywe i namacalne

Maria Paszyńska z niezwykłą swobodą porusza się po realiach lat 1936–1938. Czuje ten czas, oddycha nim, przenosi nas do niego bez wysiłku.
To nie jest tylko tło – to pełnoprawny bohater. Dzięki jej narracji możemy niemal poczuć zapach warszawskich ulic i chłód berlińskich kamienic, słyszeć szelest gazet i echa wielkich wydarzeń, ale przede wszystkim – możemy dotknąć zwykłego, ludzkiego życia w niezwykłych czasach.


Marzenia, które gasną – uniwersalna opowieść

„Nim zgasną sny” to opowieść o marzeniach – tych, które się spełniają, i tych, które gasną, zanim zdążą rozbłysnąć na dobre. To historia o miłości, która nie zawsze przychodzi w odpowiednim momencie, o rodzinie, która nie zawsze jest ostoją, i o odwadze, by szukać swojego miejsca mimo przeciwności.




To powieść napisana z sercem – z wyczuciem, dbałością o detale i ogromnym zrozumieniem dla ludzkich emocji.
To książka, która nie tylko się czyta – ją się przeżywa. I długo się o niej myśli.

Szczerze polecam – ale koniecznie z przeczytanymi wcześniejszymi tomami. Wtedy ta historia staje się pełna. I naprawdę zostaje w sercu.


Katja

wtorek, 28 stycznia 2025

"Całe szczęście świata'"- Agnieszka Krawczyk- recenzja przedpremierowa

 Witajcie!

Agnieszka Krawczyk – Autorka, która niezmiennie podbija serca miłośniczek literatury obyczajowej – powraca z nową sagą, pełną emocji, refleksji i magii codzienności. Jej powieści dumnie zajmują miejsce na mojej półce, a każda kolejna książka utwierdza mnie w przekonaniu, że to Pisarka, której twórczość ma w sobie coś wyjątkowego. Najnowsze dzieło, „Całe szczęście świata”, otwiera sagę zatytułowaną Zwyczajna magia. Jak zawsze, Krawczyk łączy w swojej powieści piękno opowieści z głębią refleksji nad życiem, relacjami i tym, co naprawdę ważne.


Dla wiernych fanek  i fanów Jej twórczości mam wspaniałą wiadomość: premiera tej książki już 29 stycznia 2025 roku. Powieść została wydana nakładem Wydawnictwa Filia, któremu serdecznie dziękuję za możliwość przedpremierowego przeczytania tej, w moim odczuciu, niezwykłej publikacji. Już teraz mogę powiedzieć, że to pozycja, której nie powinno zabraknąć w waszych biblioteczkach.

środa, 10 lipca 2024

"Wybór Renaty"- Marzena Orczyk- Wiczkowska- recenzja patronacka

 Witajcie,

„Nie możemy czuć się dobrze wśród innych, jeśli nie czujemy się dobrze z samym sobą.”

 


Czy potrafimy w pełni zaakceptować siebie? Czy jesteśmy w stanie pogodzić się nieubłaganym upływem czasu, z każdym kolejnym dniem, który przynosi nowe lata, godziny, a wraz z nimi zmarszczki i zmiany w naszym ciele? Jak to jest, gdy patrzymy w lustro i widzimy odbicie, które różni się od tego sprzed lat? Czy potrafimy zaakceptować to, że nasze ciało się zmienia? Czy jesteśmy szczęśliwi takimi, jakimi jesteśmy?

Na te pytania próbuje odpowiedzieć Marzena  Orczyk- Wiczkowska w swojej najnowszej powieści "Wybór Renaty". To książka bardzo życiowa, która intryguje pod wieloma względami i z pewnością przyciągnie uwagę czytelników.

niedziela, 4 lutego 2024

"Dom, w którym zamieszkała miłość"- Monika A. Oleksa- recenzja przedpremierowa

 Witajcie,


"Życie jest za krótkie, żeby tracić je na coś, co nie daje nam radości, czy tkwić gdzieś dlatego, że wydaje się nam, że jesteśmy na to miejsce czy sytuacje skazani. Mamy wolność, a samo siebie wplątujemy w uwiezienia."

 


Są opowieści, które wnoszą do naszego czytelniczego życia niepowtarzalną atmosferę oczekiwania. Są takie powieści, po które sięga się z uśmiechem na twarzy, iskrą ekscytacji w sercu. Dzisiaj pragnę się podzielić z Wami jedną z takich publikacji. "Dom w którym zamieszkała miłość" Moniki A. Oleksy. Chociaż premiera tej, w moim odczuciu, wartościowej opowieści zaplanowana jest na  7 lutego 2024 roku, to chciałabym przekazać Wam moje refleksje po przeczytaniu egzemplarza recenzenckiego, za który bardzo dziękuję Wydawnictwu Filia. 




poniedziałek, 17 lipca 2023

"Sny pachnące poziomkami"- Wioletta Piasecka

 Witajcie,

 

Za oknem prawdziwa letnia kanikuła. Upał doskwiera dlatego czasami warto skryć się w cieniu lub w czterech chłodnych ścianach i sięgnąć po lekturę, która pomoże przetrwać te gorące dni. Dzisiaj przybliżę Wam jedną z ostatnich powieści Wioletty Piaseckiej "Sny pachnące poziomkami", która niejako wpisuje się zwłaszcza miejscem akcji w tę naszą aurę. No bo któż nie chciałby spędzić wolnego czasu w cieniu olbrzymich drzew otaczających leśniczówkę, w której w większości rozgrywa się akcja powieści.  Dodam, że książkę wydało Wydawnictwo Skarpa Warszawska, a ja swój egzemplarz recenzencki wraz z osobistą dedykacją otrzymałam od samej Autorki- dziękuję bardzo!

 


 

czwartek, 6 lipca 2023

"Noc spadających gwiazd"-Marta Nowik

 

Witajcie!!

Dzisiaj chciałabym Was  zaprosić do zapoznania się z moimi odczuciami po przeczytaniu najnowszej powieści  Marty Nowik. Na blogu Książkowe wieczory u Katji miałam przyjemność omawiać Jej wcześniejsze powieści takie jak "Marzenia spełniają się jesienią" i "Kiedy czasu już dla nas nie będzie". Teraz nadszedł czas, aby zgłębić treść "Nocy spadających gwiazd", trzeciego literackiego dzieła Autorki. Chciałabym również wyrazić moją wdzięczność dla Pisarki za przekazanie mi egzemplarza tej powieści wraz z osobistą dedykacją.

 


 

środa, 7 czerwca 2023

"Madeira"-Jolanta Kosowska- recenzja przedpremierowa

 Witajcie!

Dzisiaj pragnę zaprosić was w pewną tajemniczą podróż. Mam nadzieję, że będziecie gotowi na to wyzwanie. Zabierzcie ze sobą plecaki, coś do picia i wygodne buty, ponieważ przed nami długi weekend pełen przygód. Jeśli jesteście gotowi spędzić ze mną czas, zapraszam was na wyjątkową wyspę Maderę.

 


 

Autorką tej niezwykłej podróży jest Jolanta Kosowska, a Jej najnowsza powieść "Madeira" już jutro, 8.06.2023r. będzie miała swoją premierę. Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Zaczytani miałam okazję przeczytać ją przedpremierowo w formie elektronicznej i dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami moimi wrażeniami.

wtorek, 14 marca 2023

"Słoik z marzeniami"- Anna Ziobro

 

Witajcie,

Dzisiejszego wieczoru chciałabym Wam co nieco opowiedzieć o książce, która często gościła i nadal pojawia się w social mediach. Mam tu na myśli powieść napisaną przez Annę Ziobro pt. ”Słoik z marzeniami”. Ja swój egzemplarz otrzymałam od Wydawnictwa Dragon, za co bardzo dziękuję.

 

sobota, 11 marca 2023

"Latarnik"-Aleksandra Rak

Witajcie!

 Są  takie książki, które czekają na swój czas. Dzisiaj o jednej z nich chciałabym Wam opowiedzieć.

„Czasem słowa są całkowicie zbędne. Czasami trzeba po prostu być.”

Dzisiaj, kiedy za oknem prószy śnieg,  pragnę Wam przybliżyć najnowszą  powieść Aleksandry Rak pt. „Latarnik”, rozpoczynającą cykl pt. ”Szept Anioła”.  Swój egzemplarz do recenzji otrzymałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Flow, z którym podjęłam współpracę baretową. Dziękuję bardzo.

 


 

niedziela, 22 maja 2022

"Opowiedz mi swoją historię"-Katarzyna Janus

 Witajcie,

18 maja swoją premierę miała najnowsza książka napisana przez Katarzynę Janus pt.  „Opowiedz mi swoją historię”

Na swoim blogu już kilkakrotnie opisywałam książki Pisarki. Zachęcam do zapoznania się z innymi publikacjami.

Powieść wydało Wydawnictwo Filia, któremu bardzo dziękuję za przesłany do recenzji egzemplarz.

 


 

wtorek, 5 kwietnia 2022

"Już nie czekam"- Agnieszka Olejnik

Witajcie,

Kilka dni temu od  Wydawnictwa Filia otrzymałam do recenzji najnowszą książkę napisaną przez Agnieszkę Olejnik  pt. „Już nie czekam”. To wielowątkowa powieść usnuta ludzkimi losami, historiami. A takie publikacje lubię  najbardziej.




„Człowiek nie jest samodzielnym osobnym bytem. Każdy z nas funkcjonuje ja  cząstka większej całości, pewnego systemu”* 

 

Maria Lubeka zwana Mariką prowadzi prywatny gabinet psychologiczny pod bardzo obiecującą nazwa „Nadzieja”. Wcześniej prowadziła go ze swym mężem Damianem, który zginął w wypadku. Chociaż  kobieta sama nie może uporać się  z żałobą po śmierci współmałżonka to swoim pacjentom skutecznie pomaga korzystając ze swojego bogatego doświadczenia. W pracy jej osobiste problemy odstawia na boczny tor. W domu wspiera ją Eryk, przyjaciel i o czym Marika nie wie i nie zdaje sobie z tego sprawy, że to wierny wielbiciel, od lat w niej zakochany.


 

W samotne wieczory Marika pisze maile do zmarłego męża dzieląc się w nich problemami, sposobami terapii swoich pacjentów. Pewnego dnia do gabinetu Mariki przychodzi Szymon, mężczyzna, który ma problemy z zasypianiem a raczej strachem przed zaśnięciem. Owe kłopoty zaczęły się, kiedy na siłownię, w której Szymon prowadzi zajęcia przyszła kobieta, której ramiona pokryte są tatuażami twarzy ludzi. Kobieta w czasie ćwiczeń nie spuszcza wzroku Szymona wprowadzając go w strach, popłoch zakłopotanie. Mężczyzna na kolejnych spotkaniach terapeutycznych w gabinecie odkrywa swoje dylematy, ale Marika jest mu w stanie pomoc dopiero wtedy, kiedy mężczyzna staje się wobec niej absolutnie szczery.

 


 

 

 „Szczerość czasem bywa brutalna. ale też ma swoją wartość i czasem zwyczajnie trzeba przełknąć gorzką pigułkę. W pierwszej chwili jest źle, bo w końcu, kto lubi gorycz…Potem jednak, gdy nieprzyjemne wrażenie minie, warto coś z tym fantem zrobić. Podjąć jakieś decyzje, poczynić postanowienia.”**  

 

Marika, która od pewnego czasu odbiera głuche telefony od kobiety, o której nic nie wie, po pewnym czasie dowiaduje się rzeczy, które diametralnie zmieniają jej dotąd niezmącony i wyidealizowany obraz męża. Na światło dzienne wychodzą tajemnice, których nikt sobie nie wyobrażał, a które zmienią życie wszystkich bohaterów. Przy czym okazuje się, że bohaterowie są ze sobą powiązani jedni poprzez pokrewieństwo, inni przez międzyludzkie relacje.

 

 

„Już nie czekam” to książka bardzo ciekawa, wartościowa z elementami psychologii. Autorka przedstawia zachowania bohaterów  na tle różnych zdarzeń : miłości, śmierci, żałoby, poczucia winy, alkoholizmu, zdrady, nieodwzajemnionej miłości, świadomości zagrożenia i braku poczucia bezpieczeństwa. Sugeruje, że nie warto bez końca rozpamiętywać tego co zgotował los, to co nas boli i czy mogłoby być lepiej. Trzeba żyć tu i teraz, czerpać z życia to co najlepsze, nie oglądać się do tyłu, otaczać się ludźmi, którzy kochają prawdziwie i bezinteresownie. Być może, że niejedna osoba czytając powieść będzie utożsamiać się z bohaterami i wraz z nimi przeżywać rozterki i odczuwać wiele emocji a może znajdzie rozwiązanie swoich udręk czy kłopotów. Bowiem problemy bohaterów nie są fikcją, one są realne i podobne zdarzają się w życiu.

 

Uważam, że książka jest warta przeczytania  do czego Was serdecznie zachęcam.

Recenzja powstała przy współpracy z Wydawnictwem Filia.


Przypisy:

*A. Olejnik:"Już nie czekam", Wydawnictwo Filia, Poznań, 2022, s. 60

**Tamże, s. 71

 

Polecam,

Katja