Pokazywanie postów oznaczonych etykietą choroba. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą choroba. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 lutego 2026

"Ostatni taniec"- Rafał Wicijowski- recenzja przedpremierowa

 

Witajcie!

 Jakiś czas temu zamknęłam „Ostatni Taniec” Rafała Wicijowskiego i wciąż mam wrażenie, że ta historia jeszcze się nie skończyła. Jakby ostatnia strona była tylko pauzą, a nie prawdziwym końcem. W głowie cisza, w sercu poruszenie. Trudno zebrać myśli, bo to jedna z tych książek, które czyta się sercem, nie oczami. Premiera tej piękniej historii już jutro, a dzisiaj- moje przemyślenia zawarte w recenzji przedpremierowej. Wydawnictwu Filia dziękuję za otrzymany  egzemplarz recenzencki.

 


wtorek, 1 lipca 2025

"Cała słodycz życia"- Agnieszka Jeż- recenzja przedpremierowa

 Witajcie,


Dziś chcę opowiedzieć Wam o książce, która poruszyła moje serce i zostawiła we mnie cichy ślad — delikatny, ale trudny do zignorowania. Mowa o powieści Agnieszki Jeż pt. „Cała słodycz życia”, którą miałam zaszczyt przeczytać przedpremierowo.
Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Filia.

Premiera tej wyjątkowej publikacji już jutro — 2 lipca 2025 roku. I choć dni mijają szybko, jestem pewna, że tej książki nie zapomnicie przez bardzo, bardzo długo.

„Cała słodycz życia” to opowieść, która otula, wstrząsa, zmusza do refleksji. To jedna z tych historii, która przypomina, że jesteśmy tylko ludźmi — z naszymi ranami, niespełnieniami, czułością i tęsknotą za bliskością. To książka, którą czyta się tak, jakby słuchało się cichego głosu wewnętrznego — głosu, który od dawna prosił o uwagę.

Już sama okładka przyciąga – ciepła, subtelna, nastrojowa. Taka, która mówi bez słów: zatrzymaj się na chwilę. Usiądź. Posłuchaj tej historii. A gdy już ją otworzysz… trudno przestać. Bo tam, między wersami, czai się prawda. Życie. Ty sam/ Ty sama.





poniedziałek, 17 kwietnia 2023

"Posłaniec"-Aleksandra Rak

Witajcie,

Kilka dni temu otrzymałam wspaniałą przesyłkę zapakowaną w piękny błękitny papier. W środku znajdowała się książka autorstwa Aleksandry Rak zatytułowana "Posłaniec", będąca drugą częścią cyklu "Szept Anioła". Dzisiaj chciałabym opowiedzieć nieco więcej o tej powieści. Zapraszam do zapoznania się z moją recenzją. Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Flow.

 


 

wtorek, 14 marca 2023

"Słoik z marzeniami"- Anna Ziobro

 

Witajcie,

Dzisiejszego wieczoru chciałabym Wam co nieco opowiedzieć o książce, która często gościła i nadal pojawia się w social mediach. Mam tu na myśli powieść napisaną przez Annę Ziobro pt. ”Słoik z marzeniami”. Ja swój egzemplarz otrzymałam od Wydawnictwa Dragon, za co bardzo dziękuję.

 

piątek, 28 października 2022

"Piastunka róż"- Katarzyna Michalak

 

 Witajcie,

 

Całkiem niedawno ma księgarskich  półkach pojawiła się  nowa powieść Katarzyny Michalak pt. ”Piastunka róż” wydana przez Wydawnictwo Znak. Piękna, klimatyczna okładka zachęca do otworzenia książki i zapoznania się z losami bohaterów. Jednak opis znajdujący się na tyle publikacji moim zdaniem nie do końca zdradza o czym jest historia napisana przez samą Autorkę.



wtorek, 12 lipca 2022

"Ogród z widokiem"- Anna Szczęsna- recenzja przedpremierowa

 Witajcie,

 

Dzisiaj przychodzę do Was z propozycją książki, która już za moment, bo 13 lipca 2022 roku, będzie miała swoją premierę. Mam tu na myśli najnowszą powieść Anny Szczęsnej pt.” Ogród z widokiem”. Za egzemplarz recenzencki bardzo dziękuję Wydawnictwu Filia.

 


 

niedziela, 22 maja 2022

"Opowiedz mi swoją historię"-Katarzyna Janus

 Witajcie,

18 maja swoją premierę miała najnowsza książka napisana przez Katarzynę Janus pt.  „Opowiedz mi swoją historię”

Na swoim blogu już kilkakrotnie opisywałam książki Pisarki. Zachęcam do zapoznania się z innymi publikacjami.

Powieść wydało Wydawnictwo Filia, któremu bardzo dziękuję za przesłany do recenzji egzemplarz.

 


 

niedziela, 27 lutego 2022

"Niezwykła miłość"- Krystyna Mirek

 Witajcie,

Aby nieco odgonić smutny czas i myśli, które towarzyszą od kilku dni każdemu z nas zapraszam  do zapoznania się z recenzją kolejnej książki. Tym razem przyszła pora na najmłodsze dziecko pisarskie Krystyny Mirek „Niezwykła miłość”. Publikację wydało Wydawnictwo Luna a ja egzemplarz do recenzji za który bardzo dziękuję otrzymałam od Księgarni Tania Książka.

 


 

piątek, 15 stycznia 2021

"Jeszcze chwilę"-Liliana Fabisińska,Maria Fabisińska

Witajcie,

Dzisiaj pragnę Wam przybliżyć kolejną powieść, którą otrzymałam od Wydawnictwa Silver, a mianowicie "Jeszcze chwilę" napisaną przez matkę i córkę, czyli Marię i Liliannę Fabisińskie. Jest to kontynuacja cyklu o trzech kobietach w wieku dojrzałym, które wzajemnie się wspierają w każdej sytuacji.W tomie pierwszym zatytułowanym "Warto poczekać" główną bohaterką jest Dorota, która po redukcji etatów w bibliotece traci prace, a w raz z tym stabilizację życiową. Ale przecież ma przyjaciółki, Jagodę i Hankę oraz synową, które w tym trudnym dla niej okresie wspierają ją na każdym polu. W drugim tomie cyklu pt."Jeszcze chwilę" na pozycję głównej bohaterki wysuwa się Jagoda- właścicielka i szefowa firmy budowanej, córka Antoniny, żona Miszy, matka Nataszy i babcia Milenki.

 


 

niedziela, 23 sierpnia 2020

"Prosto w serce"- Jolanta Kosowska- recenzja przedpremierowa


Witajcie!

Dzisiaj chciałabym Was zaprosić do zapoznania się z przedpremierową recenzją książki zatytułowanej „Prosto w serce”. Jej autorka to nikt inny jak znana wszystkim Jolanta Kosowska. Jeśli jednak wśród czytelników uchował się ktoś, komu nazwisko pisarki nie jest znane, to pragnę przypomnieć, że Kosowska jest z zawodu lekarzem,  specjalistką w trzech dziedzinach medycyny. Urodziła się na Opolszczyźnie, całe życie była związana z Wrocławiem. Obecnie mieszka wraz ze swoją rodziną w Dreźnie. Jolanta Kosowska to  przede wszystkim autorka wielu pięknych i wartościowych powieści. Debiutowała książką zatytułowaną ”Niepamięć”, a nakładem Wydawnictwa Novae Res ukazały się „Deja vu”, „Niemoralna gra”, „Nie ma nieba”, „W labiryncie obłędu”, ”Drugie dno”, „Niepamięć”, „Wróć do Tiory”,”Trzy razy miłość”, „Wielkie włoskie wakacje” oraz „W piekle pandemii”. Na blogu Książkowe wieczory u Katji pojawiły się już recenzje kilku jej powieści, a dziś przyszedł czas na tę przedpremierową, ponieważ  „Prosto w serce” swoją premierę będzie mieć 16.09.2020r



„ Czytałem w gazecie, że wędrowcy na pustyni czują się bardzo samotni, Ja samotnie czuję się wśród ludzi.”*

Kim jest człowiek sam dla siebie, kim jest dla najbliższych? Czy  bycie sobą  jest passe, czymś niewłaściwym, a może i wstydliwym? Nawet będąc otoczonym przez krąg bliskich osób, można być naprawdę samotnym człowiekiem. Pewnie jesteście zaskoczeni dlaczego właśnie tym stwierdzeniem, nawiasem chyba coraz to mniej nam obcym,  rozpoczęłam dzisiejszą recenzję? Jednak kiedy przewrócicie już ostatnią stronę „Prosto w serce”,  być może przypomni się Wam wstęp dzisiejszej mojej recenzji, a wasze myśli zajmą podobne do moich refleksje? 



Trzymając w dłoniach najnowszą powieść Jolanty Kosowskiej, zupełnie nie wiedziałam czego mogę się spodziewać. Wielokrotnie pisałam na blogu, że cenię sobie pióro autorki i z przyjemnością sięgam po jej książki ponieważ uważam, że zawierają w sobie miriady cennych rad. Mało tego, osnowy  historii  tak pięknie przeniesionych na papier przez autorkę  napisał najlepszy scenarzysta na świecie, czyli życie, a wiele wątków poruszanych w jej książkach wynika wręcz z autopsji. Nie ukrywam, że pierwsze co zafascynowało mnie w książce to jej okładka, ale prawdziwe zawirowania myśli wywołało motto Antoine’go de Saint-Exupery’ego 
 

‘Dla całego świata możesz być nikim, dla kogoś możesz być całym światem.”**

Jednak dopiero po  lekturze powieści naprawdę zobaczyłam, jak trafne są tu te słowa  i jak istotny ładunek wiedzy kierują w stronę czytelnika.

Czy na miłość musi przyjść czas? A co wtedy, kiedy jest  za wcześnie”, a może za późno?”***


Jak to jest z tą miłością w życiu człowieka? Bo choć o tym wspaniałym uczuciu napisano już chyba wszystko, to nadal wszyscy odczuwamy niezaspokojony głód wiedzy na jego temat.  I tu w sukurs przychodzi nam właśnie Jolanta Kosowska, która po mistrzowsku z kilku  wyrazów, frazesów , wreszcie  zdań  układa  fabułę, przynoszącą naprawdę wiele odpowiedzi.  Bo dzisiaj o miłości też będzie i nie tylko o tej pięknej, ale przede wszystkim o tej trudnej, bo z chorobą w tle. Jeśli się naprawdę chce, to można być razem do końca swoich dni, bez względu na wszystko….

„Prosto w serce” zadziwia, mocno zaskakuje już od pierwszej strony i zbacza z utartych literackich ścieżek. Na pozór, historia głównej bohaterki Hanny przypomina z pozoru piękną bajkę,  z obowiązkowym, szczęśliwym happy-endem. Młoda kobieta, szczęśliwa u boku narzeczonego, przygotowuje się do ślubu.  Niespodziewanie kończy się piękny sen, a bańka mydlana pęka pozwalając aby szczęście odeszło w nieznane. Podczas pewnego przyjęcia Hanna nagle mdleje. Diagnoza lekarska którą wówczas słyszy nie pozostawia wątpliwości i z brutalnością kataklizmu niszczy wszystkie marzenia, w tej chwili kruche jak przysłowiowy domek z kart. Jej życie już nigdy nie będzie takie samo. Ode mnie nie dowiecie się już nic więcej na temat fabuły, napiszę tylko, że Jolanta Kosowska mocno szokuje i jednocześnie zaskakuje.  Jej bohaterka otrzymuje kolejny podcinający skrzydła cios, ze strony której nigdy by się nie spodziewała.  I w tym momencie właśnie  zaczyna się historia „Prosto w serce”.



Zapewne zastanawiacie się, czym zaskoczy Was ”Prosto w serce”?  Sadzę, że przede wszystkim wielowątkowością. Tak jak wspomniałam już na początku recenzji, w książce pojawia się motyw choroby, który mocno zmienia życie bohaterki. Jest kluczowy, ale autorka rozwija też temat relacji damsko-męskiej, robi to jednak w niezwykle delikatny, nasycony namiętnością sposób. Taki wysublimowany i ani krzty gorszący. Bo musicie wiedzieć, że jednocześnie, wraz z bohaterami odwiedzicie kluby nocne, obejrzycie namiętne tańce i będziecie świadkami zaskakujących i bardzo oryginalnych oświadczyn. Uważam to za ogromny talent autorki, aby tak pokazać fizyczność łączącą dwoje  ludzi, żeby przy okazji nikogo nie urazić, nie zgorszyć i przyćmić namiętności łączącej zakochanych.

„Są sprawy, na które nie może zabraknąć czasu. Należy do nich przyjaźń. Pielęgnowana rośnie jak twoje róże w moim ogrodzie, zaniedbana zamienia się w płożący po ziemi chwast”.****

Kontynuując temat wielowątkowości musicie wiedzieć, że historia która dzieje się na kartkach powieści,  przedstawiana jest nie tylko  z punktu widzenia  Hanny, bo narrację buduje tu kilkoro bohaterów.  Niezwykle ubogaca to fabułę, a powieść dzięki temu jest ciekawsza i ma formę po mistrzowsku skomponowanego utworu, który choć wygrany przez wiele, różnych instrumentów, w całości tworzy dzieło spełnione. Mnie osobiście zainteresowała historia Andre, oraz  Bastiena. Zachęcam do bliższego poznania właśnie tych bohaterów.

Rzadko tak robię, ale czytając tę książkę zaznaczyłam wiele mądrych cytatów i przesłań, które będąc wartościowymi uczyniły powieść atrakcyjną,  pozwalają zrozumieć bohaterów, ich czyny, myśli, obawy i decyzje.  Jak zauważyliście w tej recenzji użyłam kilku z nich, lecz nie sposób spisać tu wszystkie. Tym gorąco  do wczytania się w treść ”Prosto w serce”. Jestem pewna, że każdy z Was znajdzie coś mądrego i wartościowego wyłącznie dla siebie.

„Prosto w serce” to piękna, mądra i dogłębnie poruszająca historia o trudnych życiowych wyborach, przede wszystkim jednak o miłości która zaskakuje, głęboko rani, która otulona namiętnością zmienia człowieka. To także książka o odpowiedzialności za drugą osobę. I tutaj ponownie przychodzi cytat z „Małego księcia” – „Stajesz się na zawsze odpowiedzialny za to co oswoiłeś”. To w końcu też wspaniała podróż, która zabiera czytelnika w krainę smaków, barw i dźwięków Prowansji, stanowiącej krajobraz wydarzeń. Kosowska stosując piękny malowniczy język w swojej powieści powoduje, że czytelnik może  przenieść się w miejsca, w których znajdują się bohaterzy powieści, dosłownie poczuć zapachy tamtejszej kuchni i lawendy.

W moim odczuciu „Prosto w serce”, roztaczając szeroki wachlarz, głęboko przeanalizowanych, często skrajnych emocji, zdecydowanie nie jest typowym romansem.  To powieść psychologiczno- obyczajowa, która ukazuje konsekwencje wyborów, które nie zawsze są dobre. W życiu bywa tak, że pod wpływem chwili i emocji, człowiek ucieka przed  decyzjami,  a potem przez całe życie nosi na swoich barkach tego konsekwencje. O tym również jest ta książka… I najważniejsze, ”Prosto w serce” traktuje o miłości tej prawdziwej, na dobre i na złe, w zdrowiu i chorobie, takiej  na zawsze. Bo nie kocha się tylko przez chwilę, wtedy kiedy jest się młodym, atrakcyjnym, zdrowym.  Tak nie powinno  być. Często dopiero  nagła choroba, nieporadność, wypadek, oraz codzienna nieprzewidywalność odkrywa prawdziwą twarz człowieka. W każdym momencie musimy być gotowi na walkę o siebie, o wzajemną miłość. Zatem czy walczymy o siebie każdego dnia, czy cieszymy się sobą i każdą minutą spędzoną razem? A może nie mając innych zmartwień jesteśmy  sobą znudzeni, już dawno nie patrzymy na ukochaną osobę tak,  jak w dniu  ślubu? Może wręcz żyjemy obok siebie jak obcy ludzie…?





Na koniec dzisiejszej recenzji zdradzę Wam ciekawostkę. Czytając „Prosto w serce”   znajdziecie wiersz napisany przez autorkę!  Tym samym jest dla mnie ogromnym zaskoczeniem wszechstronność autorki, oraz to, że pozwoliła przemówić swojemu bohaterowi tak górnolotnym językiem. A kto miał przyjemność deklamowania tego wyjątkowego wiersza, dowiecie się wyłącznie czytając najnowszą książkę Jolanty Kosowskiej pt. „Prosto w serce”.


 

Swój egzemplarz recenzyjny otrzymałam  od Wydawnictwa Novae Res za co bardzo dziękuję.

Przypisy:
*J. Kosowska: "Prosto w serce", Wydawnictwo Novae Res, Gdynia, 2020, s.  173
**Tamże, s. 7
***Tamże, s. 185
****Tamże, s. 49

Premiera tej wyjątkowej powieści już niebawem, bo 16.09.2020r.

Polecam!
Katja




niedziela, 10 listopada 2019

"Pod tym samym niebem"- Katarzyna Kielecka

Witajcie,



Pod tym samym niebem żyje tysiące ludzi… ja, Ty, On, Ona i oczywiście inni, którzy egzystują na swój indywidualny sposób. Każdy dzień przynosi nam wszystkim różne wydarzenia, z których wyciągamy wnioski ... lub nie. Każdy dzień daje natomiast szansę, aby kogoś uszczęśliwić, ewentualnie dać mocno popalić. To samo niebo jest świadkiem narodzin ale też i śmierci, wielu rozstań, mnóstwa bólu i  smutku, morza łez, lecz także radości, euforii i innych cudownych momentów które powodują, że życie jest piękniejsze.


niedziela, 4 listopada 2018

"Tylko morze zapamięta"- Monika A. Oleksa

Witajcie!!

poniedziałek, 3 września 2018

"Listy (nie)miłosne"- Natalia Sońska- recenzja przedpremierowa



Witajcie,
       
Dosłownie za parę dni, bo już 5 września 2018 roku będzie miała miejsce premiera książki Natalii Sońskiej pt.  Listy (nie) miłosne.  Kiedy tylko otrzymałam książkę od Wydawnictwa Czwarta Strona od razu zachwyciła mnie okładka. Pomyślałam, że to będzie wyjątkowa lektura, która wniesie wiele przemyśleń oraz spowoduje, że trudno będzie się od niej oderwać. Czy tak było?