Witajcie,
Są takie powieści, które nie potrzebują krzykliwej fabuły, by przyciągnąć uwagę czytelnika. Nie próbują olśniewać fajerwerkami, nie zasypują dynamicznymi zwrotami akcji. Zamiast tego otwierają się powoli - jak okno uchylone w zimowy poranek, przez które wpada chłodne, jasne światło.
"Wzgórze Świątecznych Życzeń" jest właśnie taką książką: cichą, a jednak
niezwykle wymowną.
To opowieść nie o jednym bohaterze, ale o całej
mozaice ludzkich losów - kruchych, zagubionych, niekiedy na pozór zwyczajnych.
A jednak każda z tych historii niesie w sobie coś, co dotyka głęboko: potrzebę
bliskości, wybaczenia, rozmowy i drugiej szansy. Trojanowska nie moralizuje.
Nie unosi palca. Ona po prostu stawia przed nami ludzi, których łatwo byłoby
minąć wzrokiem - a których warto zobaczyć na nowo.
Wydawnictwu Axis Mundi bardzo dziękuję za otrzymany egzemplarz recenzencki.

