Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja przedpremierowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja przedpremierowa. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 kwietnia 2026

"Nie nazywaj tego miłością"- Maria Madej- recenzja przedpremierowa

 Witajcie,

Za kilka dni rozpoczną się matury, a potem nadejdzie czas podejmowania życiowych decyzji – co dalej zrobić ze swoim życiem, jaką uczelnię wybrać… Przed takim dylematem stoją bohaterki książki  pt. ”Nie nazywaj tego miłością” autorstwa Marii Madej, wydanej przez Wydawnictwo Filia, któremu bardzo dziękuję za egzemplarz przesłany do recenzji. Premiera tej powieści niebawem, bo już jutro, 29.04.2026r. Dlatego dzisiaj zapraszam Was na moje przedpremierowe odczucia po lekturze.





środa, 22 października 2025

"Dom babci"- Beata Agopsowicz- recenzja przedpremierowa

Witajcie,

Moi drodzy, przed chwilą odłożyłam książkę wyjątkową. Taką, która trafia w najczulsze struny duszy i zostawia w sercu ślad na długo. „Dom Babci” Beaty Agopsowicz to opowieść, która od dziś zajmuje pierwsze miejsce na mojej liście – i choć to moje pierwsze spotkanie z Autorką, wiem, że na pewno nie ostatnie. Tymi słowami chciałabym Was zaprosić do zapoznania się z moimi przemyśleniami ujętymi w recenzji przedpremierowej. Bo już za chwilę premiera książki, której mam zaszczyt patronować medialnie. Za zaufanie dziękuję Wydawnictwu Szara Godzina oraz Autorce – Beacie Agopsowicz.

 

„Szachy są trochę jak życie. Każdy ruch ma swoje konsekwencje, ale nie zawsze od razu je widzimy.”

 



Na kartach powieści poznajemy Lenę – ambitną architektkę, która wraca do rodzinnych Rachowic, aby pożegnać swoją ukochaną babcię Zosię. To moment, w którym przeszłość upomina się o swoje miejsce. Śmierć bliskiej osoby zawsze każe nam się zatrzymać, spojrzeć wstecz i zmierzyć się z tym, co czasem staramy się wyprzeć. Babcia zostawia Lenie w spadku nie tylko dom, ale też tajemnicę – historię ukrytą w starym pamiętniku i pliku listów znalezionych na strychu. To właśnie one prowadzą Lenę do zagadkowej Róży – kobiety, której losy odcisnęły piętno na całej rodzinie.

W tym wszystkim Lena poznaje Pawła – mężczyznę, który świadomie porzucił wielkomiejskie życie, by odnaleźć spokój i sens w rytmie wiejskiej codzienności. To on wspiera ją w trudnym czasie i staje się dowodem na to, że w najbardziej nieoczekiwanym momencie można spotkać kogoś, kto stanie się przyjacielem, a może nawet kimś więcej.



 

„Większość ludzi nie szuka tajemnic, są zbyt zajęci dniem codziennym. Zresztą często uciekają od wspomnień.”

 

Ale „Dom Babci” to nie tylko historia o miłości czy rodzinnych sekretach. To przede wszystkim głęboka opowieść o więziach – tych pięknych i tych trudnych. Beata Agopsowicz przypomina nam, że rodzina to nie zawsze idealny obrazek z ramki. Relacje z bliskimi bywają skomplikowane, naznaczone cierpieniem, błędami i trudnymi decyzjami. A jednak – nawet w tych pęknięciach można odnaleźć siłę i prawdę.

Autorka porusza także temat adopcji, pokazując, że szczęście nie zależy od tego, czy znamy swoich biologicznych rodziców. Człowiek wychowany poza więzami krwi może być równie szczęśliwy – może kochać, tworzyć relacje i dawać szczęście innym. Bo rodzina to nie tylko wspólne geny – to przede wszystkim więzi, które budujemy każdego dnia, czasem z ludźmi zupełnie niespokrewnionymi.

Właśnie dlatego ta książka tak mocno porusza. Uświadamia, że nasze korzenie mają ogromne znaczenie, ale jednocześnie pokazuje, że to właśnie my – swoimi wyborami i decyzjami – tworzymy własną historię. „Dom Babci” to przypomnienie, że można pogodzić się z bolesną przeszłością i w ten sposób otworzyć się na przyszłość pełną nadziei.

 


„Każdy z nas nosi w sobie historię. Niekiedy jest ona jasna i prosta, innym razem pełna niedopowiedzeń, bólu i pytań bez odpowiedzi.”

 

Musicie wiedzieć, że „Dom Babci” to opowieść, która otula czytelnika niczym ciepły koc. Choć ma w sobie świąteczny blask i kusi przepiękną, niezwykle klimatyczną okładką, jest uniwersalna i można po nią sięgnąć w każdym momencie – zwłaszcza wtedy, gdy potrzebujemy książki, która da nam otuchę, zatrzyma nas w biegu i pozwoli spojrzeć na życie inaczej.

W moim odczuciu Beata Agopsowicz stworzyła historię, w której różnorodne emocje grają pierwsze skrzypce. To opowieść o miłości, przyjaźni, stracie, ale też o sile przebaczenia i budowania na nowo. Historia Leny, babci Zosi i tajemniczej Róży sprawia, że zaczynamy patrzeć inaczej na nasze własne rodziny, na naszych dziadków i rodziców. Niejedna łza spłynie podczas tej lektury, ale gwarantuję, że będą to łzy oczyszczające, niosące światło i spokój. Taki wewnętrzny, który powoduje, że czujemy się lepiej…

 

„Miłość nie wymaga, byśmy byli idealni.[…]Wystarczy, że jesteśmy gotowi być razem, nawet gdy wszystko inne się rozsypuje.”




 

„Dom Babci” to książka, którą zabiera się ze sobą nie tylko na święta, ale na każdy moment, kiedy potrzebujemy nadziei i ciepła. To powieść, która zostaje w sercu – i pozwala nam uwierzyć, że nawet z popękanych kawałków życia można zbudować coś pięknego. Czyta się ją z dużym zainteresowaniem i ciekawością, bowiem fabuła wciąga dzięki pięknemu językowi, opisom i wartkiej akcji.





Jeśli szukacie literatury obyczajowej, która nie jest powierzchowna, ale dotyka głębokich emocji i pytań o sens życia, jeśli chcecie książki, która wzrusza, koi i inspiruje – „Dom Babci” będzie dla Was idealnym wyborem. To historia, która pokazuje, że każdy z nas może odnaleźć szczęście – niezależnie od tego, jakie piętno odcisnęła na naszej przeszłości.

Premiera już niebawem – 24.10.2025 r. Polecam.




 

wtorek, 9 września 2025

"Nim zapadnie wyrok"- Nina Zawadzka- recenzja przedpremierowa

Witajcie!

 Nakładem Wydawnictwa Filia ukazała się najnowsza książka Niny Zawadzkiej „Nim zapadnie wyrok”, której premiera już 10 września. Wydawnictwu dziękuję za przesłany do recenzji egzemplarz.Dzisiaj chciałabym właśnie tej powieści przyjrzeć się nieco bliżej. Zapraszam.


sobota, 7 czerwca 2025

" W ciszy Twoich słów"- Ilona Ciepał- Jaranowska- recenzja przedpremierowa

 

„Bo prawdziwa miłość zaczyna się tam, gdzie kończą się słowa.”


Tam, gdzie zaczyna się cisza

Bywają takie książki, które nie tyle się czyta, co… czuje. Taką właśnie książką jest „W ciszy Twoich słów” Ilony Ciepał-Jaranowskiej. Dziś, z filiżanką herbaty i miękkim światłem popołudnia, zamknęłam jej ostatnią stronę – i pozostałam w ciszy. Ale to była dobra cisza. Ta, która zostaje pod skórą.

Za możliwość przedpremierowego poznania tej historii dziękuję Wydawnictwu Na Szczęście. Oficjalna premiera już 10 czerwca 2025 roku – ale ja już wiem, że ta książka zostanie ze mną na długo. 





Judyta

Judyta – nauczycielka z miasta, pełnego zgiełku i niezałatwionych spraw – ucieka w Bieszczady. Nie po to, by się odnaleźć. Raczej po to, by na chwilę przestać się gubić. W pensjonacie przyjaciół, wśród zapachu kawy i świergotu ptaków, próbuje zmyć z siebie to, co osadziło się na duszy niczym pył – niewypowiedziane słowa, półprawdy, zawieszone decyzje.

Wydaje się, że będzie to zwykłe lato. Tymczasem już pierwszego dnia czeka na nią coś zupełnie innego – ciche trzęsienie ziemi.





Kamil – mężczyzna, który słyszy sercem

Jest takie spotkanie, które nie potrzebuje słów, by zostało zapamiętane. Takie właśnie jest spotkanie Judyty i Kamila. On – mężczyzna niesłyszący. Ona – kobieta, która nagle zaczyna słyszeć więcej niż kiedykolwiek wcześniej.

„[…] nie zawsze w życiu powinno się słuchać serca, rozum też czasem dobrze podpowiada.”




Kamil nie słyszy, ale kocha gestem. Cisza nie jest dla niego pustką – to przestrzeń wypełniona uważnością. Patrzy tak, jakby widział więcej niż reszta świata. A Judyta zaczyna czuć… jakby w jego spojrzeniu znajdowała wszystko, czego tak długo szukała.





Czułość zapisana w dłoniach

To nie jest łatwa historia miłosna. Ale prawdziwa. Piękna właśnie dlatego, że niespektakularna. Uczucie rozwija się powoli – z ostrożnością, niepewnością, w rytmie serc, które przez lata nauczyły się milczeć.

Wzruszające jest to, jak Autorka pokazuje świat Kamila – świat, w którym język migowy staje się mostem, a codzienne trudności nie są barierą, lecz drogą. Te same banki, te same sklepy, to samo życie. I ta sama miłość – może nawet większa. Bardziej świadoma. Bardziej obecna.


Głos matki, który chce chronić

Obok Judyty i Kamila ważną rolę odgrywa Renata – matka Judyty. Jej głos – choć nie zawsze mile słyszany – jest głosem troski. Pyta, ostrzega, przypomina, że życie z osobą niesłyszącą to nie tylko romantyzm. To też wyzwania, wybory, ciche kompromisy. Ale czy to nie dotyczy każdej relacji?

Ten wątek porusza – bo wielu z nas słyszało podobne zdania od swoich matek. I wielu z nas musiało się nauczyć rozróżniać troskę od strachu.


Cień zdrady, blask oddania

Autorka pięknie zestawia dwa światy – związek Judyty i Kamila z małżeństwem Malwiny i Tomka. Zdrowi, młodzi, bez „ograniczeń” – a jednak pogubieni. Gdzieś po drodze przestali ze sobą rozmawiać. Gdzieś między słowami wślizgnęła się zdrada.

Ta historia boli – bo pokazuje, że zaufanie nie jest dane raz na zawsze. I że niepełnosprawność emocjonalna potrafi być dużo groźniejsza niż fizyczna.





Dziecko, które chce być kochane

Natalia – dziewczynka z domu dziecka – to jedna z najcichszych, a zarazem najbardziej wzruszających postaci tej książki. Opuszczona, ale nie złamana. Wierząca – choć wiele razy zawiedziona. To ona uczy Judytę, że miłość to nie tylko romantyczne uniesienia. To obecność. Regularna, spokojna, pewna.


Bieszczady – cisza, która leczy

Nie sposób nie wspomnieć o krajobrazie – Bieszczady nie są tu tłem. Są bohaterem. Oddychają razem z postaciami. Gdy Judyta płacze – wieje wiatr. Gdy się zakochuje – rozkwitają łąki. Szum potoku mówi więcej niż niejeden dialog.

To miejsce, gdzie „kurz codzienności” naprawdę można zmyć. Ale tylko wtedy, gdy pozwoli się ciszy przemówić.




Książka, która zostaje na długo po ostatnim słowie

Są książki, które się zamyka – i wszystko wraca do normy. I są takie, które zostają. W tobie. Na dłużej. Właśnie taka jest „W ciszy Twoich słów”. To nie tylko piękna opowieść o relacjach – to opowieść o nas wszystkich. O tych, którzy choć słyszą, często nie słuchają. O tych, którzy nie słyszą – a rozumieją więcej niż ktokolwiek.

Ilona Ciepał-Jaranowska nie moralizuje. Ona dotyka delikatnych strun. Pokazuje nam świat, w którym miłość nie potrzebuje głośnych deklaracji. Gdzie cisza potrafi mieć większą siłę niż najgłośniejsze wyznanie. Gdzie dotyk, spojrzenie, milczenie w duecie – są językiem serca.

Nie sposób nie zatrzymać się po tej lekturze. Bo z każdą stroną czytelnik konfrontuje się z pytaniami, których na co dzień unika:


Czy jestem obecny w relacji – naprawdę?
Czy umiem dostrzegać to, co niewidzialne?
Czy wiem, jak wygląda prawdziwa bliskość?

W relacji Judyty i Kamila nie ma banału. Ich historia uczy, że największą odwagą nie jest głośne kochanie – ale cicha obecność. Że wartość człowieka nie mierzy się sprawnością zmysłów, ale głębią duszy. Że niepełnosprawność to nie ograniczenie – to inne spojrzenie na świat.

Ale „W ciszy Twoich słów” to także książka o życiu – z jego lękami, zdradami, nadziejami i codziennością, która czasem przytłacza. To opowieść o matkach, które chcą chronić, nawet jeśli nie zawsze potrafią to wyrazić. O dzieciach, które szukają czułości, choć nie zawsze umieją o nią poprosić. O ludziach, którzy milczą – nie dlatego, że nie mają nic do powiedzenia, ale dlatego, że nikt nie nauczył ich mówić bez lęku.

To powieść, która koi. Nie udaje, że świat jest prosty. Ale pokazuje, że nawet wśród trudności można odnaleźć czułość. I że czasem wystarczy jedno spojrzenie, jeden gest – by coś, co wydawało się niemożliwe, stało się początkiem nowej drogi.

W tej historii jest jednak coś jeszcze – motyl. Symbol pozornie lekki, a przecież niosący ze sobą wielką wagę. Judyta się ich bała. Tak jak wielu z nas boi się tego, co kruche, ulotne, nieprzewidywalne. Dla niej motyl był niepokojem – ruchem, którego nie da się kontrolować. Kamil patrzył inaczej. W skrzydłach motyla widział wolność. Siłę przemiany. Czułość, która nie potrzebuje słów. I właśnie on pomaga Judycie zrozumieć, że to, co budzi w nas lęk, często jest pierwszym krokiem do zmiany.

Motyl staje się tu cichym przewodnikiem – jakby unosząc się nad historią, przypominał nam, że każdy z nas ma moment, w którym musi rozwinąć skrzydła. Nawet jeśli wcześniej siedział zamknięty w kokonie ciszy, niepewności, bólu. Że trzeba odwagi, by odlecieć w nieznane – ale też, że bez tej odwagi nigdy nie dowiemy się, jak piękny może być świat po drugiej stronie lęku.

Gdy zamknęłam książkę, długo jeszcze siedziałam w ciszy. Ale tym razem była to inna cisza. Nie ta pełna samotności. To była cisza pełna treści. Taka, która mówi: „Słuchaj. Patrz. Czuj. Kochaj inaczej.”

Bo, jak pisze autorka – prawdziwa miłość zaczyna się tam, gdzie kończą się słowa.
I może właśnie tam zaczynamy być sobą najbardziej.

 

Na koniec dodam, że „W ciszy Twoich słów” tak mnie zainteresowało, że sięgnęłam dalej — poczytałam o aplikacjach wspierających osoby niesłyszące i niedosłyszące oraz o organizacji MIGAM, która pomaga w komunikacji. To pokazuje, jak ważny i potrzebny jest ten temat w literaturze i w życiu.

Z całego serca dziękuję Wydawnictwu Na Szczęście oraz Autorce – Ilonie Ciepał-Jaranowskiej – za możliwość przeczytania tej poruszającej powieści przed premierą. To książka, która zostaje
 z czytelnikiem na długo. Nie tylko w pamięci – ale i w sercu.





Polecam,

Katja

środa, 22 stycznia 2025

"Tamta Ona"- Monika A. Oleksa- recenzja przedpremierowa

 

Witajcie,

 

Kilka dni temu wspominałam Wam o książce, która zagościła w zapowiedziach Wydawnictwa Filia. Mówiłam wtedy o najnowszej powieści Moniki A. Oleksa, na którą czekają Jej fani – „Tamta Ona”. Dzięki uprzejmości Wydawnictwa miałam okazję wcześniej zapoznać się z tą historią. Dziś chciałabym podzielić się z Wami moimi przemyśleniami na temat tej książki, której premiera już za chwilę, bo 29 stycznia 2025 roku. Zostańcie ze mną!

 


poniedziałek, 9 września 2024

"Opiekunka marzeń"- Agnieszka Krawczyk- recenzja przedpremierowa

  Witajcie,


Miłośnikom twórczości Agnieszki Krawczyk pragnę donieść, że 11 września 2024 roku premierę będzie miała jej najnowsza książka „Opiekunka marzeń”. Miałam już przyjemność przeczytać tę powieść – recenzencki egzemplarz otrzymałam od Wydawnictwa Literackiego, któremu bardzo dziękuję za zaufanie i powierzenie mi zrecenzowania tej powieści.



poniedziałek, 10 czerwca 2024

"W drogę, Trzykrotki!"-Katarzyna Kielecka- recenzja patronacka, przedpremierowa

 

Witajcie,

Dzisiaj chciałabym przybliżyć Wam najnowszą powieść Katarzyny Kieleckiej, zatytułowaną „W drogę, Trzykrotki!”. To druga część przygód szalonych przyjaciółek. Premiera tej książki zaplanowana jest na 17 czerwca 2024 roku, więc już za  kilka  dni będziemy mogli cieszyć się jej lekturą. Mam nadzieję, że  moja dzisiejsza recenzja zachęci Was do sięgnięcia po publikację.




Katarzyna Kielecka to autorka, która wielokrotnie gościła na blogu Książkowe Wieczory u Katji. Ceniona za swoje unikatowe, ciekawe podejście do życia i poruszanie w swoich książkach ważnych oraz interesujących tematów, Kielecka po raz kolejny w moim odczuciu zachwyca swoich czytelników. Jej twórczość cechuje nie tylko wyjątkowe poczucie humoru, ale również głęboka refleksja nad życiem. I to w szerokim tego słowa zrozumieniu.  Dlatego też z ogromną przyjemnością patronuję Jej powieściom, a „W drogę, Trzykrotki!” to moim zdaniem  warta zainteresowania  i przeczytania książka.




Główne bohaterki - Kamila, Aleksandra i Katarzyna, czyli tytułowe Trzykrotki, powracają w tej najnowszej książce. Choć poznaliśmy je już w poprzedniej powieści „Trzykrotki”, tym razem Autorka postanowiła nieco je postarzyć, dodać kilogramów i zabrać czerwonym kamperem w niezapomnianą podróż. Do grona bohaterów dołączają również nowe postacie, między innymi syn i synowa  Kamili, mąż i dzieci Katarzyny  co dodaje opowieści nowego wymiaru i świeżości.



Fabuła książki zaczyna się niewinnie, ale szybko zyskuje na dynamice, między innymi dzięki postaci Teosia, wnuka jednej z bohaterek, który wprowadza sporo zamieszania. Mimo sześćdziesiątki na karku, Trzykrotki nie tracą wigoru i mają wciąż niesłabnący apetyt na życie. Autorka przenosi nas w  malownicze zakątki Chorwacji, do  Tulove Grede, a także do polskich jaskiń, serwując sporą dawkę humoru doprawioną dreszczykiem emocji.

"W drogę, Trzykrotki!" to powieść łącząca elementy obyczajowe z komedią, gwarantująca mnóstwo śmiechu. Jeśli szukacie książki, przy której będziecie ocierać łzy ze śmiechu, najnowsze dzieło Katarzyny Kieleckiej jest w moim odczuciu strzałem w dziesiątkę. Jednak książka ta nie jest tylko lekka i zabawna; porusza także poważniejsze tematy, jak relacje  między wnukiem a babcią, ojcem a synem, czy matką a córką, matką i synową.






W powieści mamy wielu bohaterów, jednak moim ulubionym jest Teoś, wnuk Kasiastej. Jego urok, dialogi  i psoty wywołają zarówno uśmiech, jak i westchnienie ulgi, gdy  chłopiec wreszcie zasypia. Katarzyna Kielecka w mistrzowski sposób wprowadza do swojej historii męskie postacie, takie jak Mateusz Paliwoda,  docent  i mąż jednej z Trzykrotek, oraz ich syn Mieszko.

Mateusz, pełen niespodzianek i pasji do historii, oraz jego syn Mieszko, pragmatyczny i odpowiedzialny, tworzą dynamiczną i autentyczną relację, pełną ciepła i humoru. Ich dialogi są pełne wzajemnej troski i ironii, ukazując prawdziwe życie rodzinne z jego wszystkimi odcieniami. Wątek historyczny poświęcony Elżbiecie Bośniaczce dodaje powieści głębi i pokazuje, że nawet w codziennym życiu można znaleźć miejsce na realizację wielkich marzeń i pasji.

 

W powieści  pojawią się poboczni bohaterowie, którzy idealnie wpasowują się w fabułę.

Musicie wiedzieć, że Kielecka przygotowała w tej powieści wiele niespodzianek. Wprowadziła wątek sensacyjny, tajemniczy i zaskakujący.  Taki zabieg czyni historię bardziej interesującą, ciekawszą. Wspomniana przeze mnie  Elżbieta Bośniaczka odgrywa istotną rolę w powieści, a jej historia wprowadza element napięcia i zagadki, która trzyma czytelnika w napięciu do samego końca.

Autorka nie zapomina również o tematach wyjętych z życia. Wątek rodzicielstwa oraz kryzysu małżeńskiego są tutaj przedstawione z niezwykłą autentycznością. Czy bohaterowie wyjdą z opresji cało? Czy remont uratuje małżonków od rozejścia? Kielecka ukazuje, jak ważne są rodzina i przyjaciele, zwracając uwagę na to, że niemal każda z postaci w pewnych momentach fabuły doświadcza przykrości ze strony bliskich. W powieści „W drogę, Trzykrotki!” niemal każdemu z bohaterów w jakimś momencie ktoś bliski sprawia zawód lub przykrość. Relacje nie zawsze układają się gładko. Na wartość miłości i przyjaźni składa się także akceptacja cudzych słabości, wyrozumiałość i umiejętność wybaczania. To naturalne i potrzebne, o ile działa w obie strony. Relacje międzyludzkie, pełne wzlotów i upadków, są ukazane w sposób, który skłania do refleksji nad wartością miłości i przyjaźni.


Katarzyna Kielecka po raz kolejny udowadnia, że  w swoich powieściach potrafi bawić, wzruszać i skłaniać do refleksji. "W drogę, Trzykrotki!" to  historia, która w moim odczuciu, na długo zostanie w pamięci czytelników, oferując nie tylko dobrą zabawę, ale i głębokie przemyślenia. Gorąco polecam tę książkę każdemu, kto ceni literaturę pełną emocji, przygód i głębokich przemyśleń. Sięgnijcie po tę powieść i wyruszcie w podróż z Trzykrotkami, by odkryć, jak piękne może być życie na każdym etapie. A wakacje już tuż, tuż….


Recenzja powstała przy współpracy z Wydawnictwem Szara Godzina. 

Polecam,

Katja


piątek, 8 marca 2024

"Zranione serca"- Urszula Gajdowska- recenzja przedpremierowa, recenzja patronacka

 Witajcie,


Za kilka dni swoją premierę będzie miała najnowsza powieść  znanej i lubianej autorki, Urszuli Gajdowskiej. Pisarka ma już w swoim dorobku literackim kilka książek, których akcja dzieje się w XIX wieku. Do nich dołączą „Zranione serca”, których premiera planowana jest na 12.03.2024 r.



środa, 6 marca 2024

"Szkic zbrodni"- Małogorzata Nemtur - recenzja premierowa

Witajcie!

Nakładem Wydawnictwa Filia ukazała się książka Małgorzaty Niemtur „Szkic zbrodni”. Autorka i Jej książka  po raz pierwszy gości na moim blogu zanim więc przejdę do opisu powieści kilka słów o Małgorzacie Niemtur.

Pisarka urodziła się w Małopolsce , mieszka w Gdańsku. W swoim dorobku literackim ma min. „Szkic zbrodni ”, „Labirynt sekretów”; „ W paprociach tańczące”; „ Niebo nad Paryżem”. Uwielbia czytać kryminały, horrory a pisze historyczne obyczajówki z kryminalnymi wątkami w tle.

 

I do takiej kategorii należy zaliczyć ”Szkic zbrodni”.

 

 


wtorek, 23 stycznia 2024

" Do końca moich dni"- Anna Rybakiewicz- recenzja przedpremierowa

 

Witajcie,


"Nadszedł koniec mojego życia. [...] Nie bałam się śmierci. Poznałam ją dobrze lata temu. Przez sześć lat widziałam ją co dnia. Stawałam z nią twarzą w twarz, a ona śmiała mi się prosto w oczy." 

Jestem po lekturze bardzo ciekawej, niezwykle emocjonującej, trzymającej w napięciu do ostatniej strony powieści, która na długo pozostanie ze mną, nie tylko ze względu na treść, fabułę, ale i sposób przedstawienia przez Autorkę historii. Już 24 stycznia 2024  roku odbędzie się premiera  książki Anny Rybakiewicz pt." Do końca moich dni".




poniedziałek, 6 listopada 2023

"Cicha noc"- Jolanta Kosowska- przedpremierowa recenzja patronacka

Witajcie,

Dzisiejszego wieczoru chciałabym Was zaprosić do zapoznania się z moimi odczuciami po przeczytaniu najnowszej powieści Jolanty Kosowskiej pt. ”Cicha noc”. Książka swoją premierę będzie miała już za moment, bo 8 listopada. W tym miejscu chciałabym podziękować Autorce oraz Wydawnictwu Zaczytani za możliwość objęcia patronatem medialnym tej wyjątkowej publikacji.

 


 

piątek, 18 sierpnia 2023

"Dolina marzeń- Nadzieja","Dolina marzeń-Odwet"-Katarzyna Grochowska- recenzja przedpremierowa

 Witajcie,

 

"Mówi się, że niekiedy budujemy wokół siebie mury nie po to, by się przed czymś obronić, lecz żeby sprawdzić, kto spróbuje je przekroczyć."

Pora na kolejną recenzję. Tym razem będzie to mój patronat medialny. W tym miejscu chciałabym podziękować Wydawnictwu "Szara Godzina" za zaufanie. Dzisiaj chciałabym Was zaprosić do świata pełnego emocji, tajemnicy i miłości do zwierząt, a dokładniej koni. Mam tu na myśli debiutancką powieść młodej pisarki, Katarzyny Grochowskiej, pt. "Dolina Marzeń - Nadzieja","która już niebawem, bo 22 sierpnia, będzie miała swoją premierę. To pierwszy tom, a drugi nosi tytuł "Dolina Marzeń - Odwet".

 

 


niedziela, 7 maja 2023

"Aktoreczka"-Barbara Wysoczańska- recenzja przedpremierowa

Witajcie!

 

Są takie książki, które już od pierwszych stron urzekają, wciągają w fabułę, wręcz hipnotyzują swoją treścią tak, że  trudno przerwać lekturę. Właśnie taką powieść ostatnio przeczytałam. Jest to „Aktoreczka”, najnowsza książka Barbary Wysoczańskiej wydana przez Wydawnictwo Filia. Książka będzie mieć swoją premierę już za kilka dni, bo  17 maja. Natomiast  ja już dzisiaj zapraszam Was do zapoznania się z tematyką zawartą w tejże publikacji. Wydawnictwu Filia bardzo dziękuję za przesłany do recenzji egzemplarz.

 



 

 

czwartek, 2 marca 2023

"Sen przychodzi nad ranem"- Ewelina Miśkiewicz- recenzja przedpremierowa

Witajcie!

Dzisiaj chciałabym Wam  zaprezentować mój marcowy patronat medialny.


Już niebawem, bo 10 marca swoją premierę będzie miała powieść  „Sen przychodzi nad ranem” autorstwa  Ewelina Miśkiewicz. Książka została wydana nakładem Wydawnictwa Szara Godzina.

 


 

środa, 24 sierpnia 2022

"Znajda"-Katarzyna Kielecka- recenzja patronacka, przedpremierowa

 Witajcie!    

Dzisiaj zapraszam Was do przeczytania recenzji najnowszej książki Katarzyny Kieleckiej pt.,"Znajda". Powieść  ukaże się nakładem Wydawnictwa Szara Godzina a jej premiera zapowiedziana jest na 30 sierpnia 2022 r. "Znajda" to książka nieco inna w swej tematyce niż do tej pory przyzwyczaiła nas Autorka.


 

poniedziałek, 13 czerwca 2022

"Niedoskonali"- Jolanta Kosowska- recenzja przedpremierowa

Witajcie, 

pora na  kolejną recenzję przedpremierową. Zapewne zastanawiacie się, której książki, czyjego autorstwa będzie ona dotyczyć. Już spieszę z wiadomością.

Już niebawem, bo 15 czerwca 2022 roku swoją premierę będzie miała najnowsza powieść Jolanty Kosowskiej pt.”Niedoskonali’ wydana nakładem Wydawnictwa Zaczytani. Bardzo dziękuję Wydawnictwu za możliwość wcześniejszego zapoznania się z lekturą.

 

 
 

niedziela, 5 czerwca 2022

"Niezapomniany walc"- Wioletta Piasecka - recenzja przedpremierowa, patronacka

 

Witajcie,

 Już jutro, 6.06.2022 swoją premierę będzie miała najnowsza powieść Wioletty Piaseckiej pt. ”Niezapomniany walc”, wydana nakładem Wydawnictwa Szara Godzina.  Jest to dla mnie książka wyjątkowa, nie tylko ze względu na treść, przesłanie, ale przede wszystkim dlatego, że blog Książkowe wieczory objął patronatem medialnym tenże tytuł.  Dziękuję za zaufanie Autorce oraz Wydawnictwu.

Ponieważ nie mam jeszcze egzemplarza recenzenckiego, recenzję uzupełnię kolorowymi grafikami. 

 


wtorek, 26 kwietnia 2022

"Dziewczyna z Berlina"- Kate Hewitt- recenzja przedpremierowa

 Witajcie,

 

Pora na kolejną, przedpremierową recenzję. Dzisiaj będę prezentować powieść o tematyce wojennej. Głęboko wierzę, że  moja recenzja Was zainteresuje i mimo trudnego dla nas wszystkich czasu, sięgnięcie po "Dziewczynę z Berlina". 

Chociaż od zakończenia II wojny światowej minęło prawie osiemdziesiąt lat to na księgarskim rynku nadal pojawiają się nowe powieści, których tematem są zdarzenia z tamtych okrutnych lat. Tak się składa, że do moich dłoni trafiła powieść autorstwa Kate Hewitt pt."Dziewczyna z Berlina" wydana przez znane Wam Wydawnictwo Filia, któremu bardzo dziękuję za egzemplarz przesłany do recenzji. Premiera tej niezmiernie ciekawej publikacji  odbędzie się już jutro, 27 kwietnia 2022 r. Pozwólcie, że  nieco opowiem Wam w recenzji przedpremierowej o samej książce.

 


 

czwartek, 21 kwietnia 2022

"Zielone oczy driady"-Dorota Gąsiorowska- recenzja przedpremierowa

 Witajcie,

27 kwietnia 2022 roku swoją premierę będzie miała najnowsza powieść Doroty Gąsiorowskiej pt. "Zielone oczy driady". Jest to trzeci tom z serii „Dni mocy”. Recenzje dwóch poprzednich części tj..  „Pamiętnik szeptuchy” i „Dwór rusałek ” zajdziecie tutaj:

http://ukatji.blogspot.com/2020/08/pamietnik-szeptuchy-dorota-gasiorowska.html

http://ukatji.blogspot.com/2021/04/dwor-rusaek-dorota-gasiorowska-recenzja.html

 

Za egzemplarz recenzencki bardzo dziękuję samej Autorce, Dorocie Gąsiorowskiej oraz Wydawnictwu  Znak Literanova.

 


wtorek, 19 kwietnia 2022

"Szansa od losu"- Dorota Milli- recenzja przedpremierowa

 Witajcie!

Dzisiaj pora na recenzję przedpremierową. Już jutro, 20 kwietnia 2022 roku swoją premierę będzie mieć najnowsza powieść Doroty Milli „Szansa od losu”. Książkę do recenzji otrzymałam od Wydawnictwa Filia – bardzo dziękuję. Zobaczcie jaką publikacja ma piękną  okładkę, która zaprasza do przeżycia fantastycznej, morskiej przygody z tajemnicą w tle!