Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lapena Shari. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lapena Shari. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 stycznia 2020

"Ktoś, kogo znamy"- Shari Lapena- recenzja przedpremierowa



Witajcie,


Czasami nadchodzi taki czas, że potrzebuję małej odskoczni od powieści obyczajowych. Wtedy sięgam po te z gatunku grozy, nierzadko są to thrillery psychologiczne. Uważam, że to właśnie ten rodzaj książki potrafi skutecznie porwać czytelnika w inny świat, pełen tajemnic i miejsc, które w realnym świecie omijamy szerokim łukiem, sytuacji, o których chciałoby się zapomnieć. Przede wszystkim jednak jest to świat  niedokończonych historii, do których zakończenie możemy dopisać sobie sami.  Jakiś czas temu Wydawnictwo Zysk i S-ka zaciekawiło mnie swoją zapowiedzią. Mam tu na myśli najnowszą powieść Shari Lapeny pt. „Ktoś, kogo znamy”. Przyznam szczerze, że mariaż tajemniczego listu, włamywacza, małomiasteczkowości i relacji sąsiedzkich, skutecznie zawładnął moimi myślami. Jak wszyscy wiemy z sąsiadami bywa różnie i tak naprawdę nigdy nie wiadomo, kto mieszka obok nas i jakie to zrodzi historie? W dzisiejszych czasach komputer, smartfon oczywiście z dostępem do Internetu, to  podstawowe narzędzie pracy, bez którego wielu z Was już nie potrafi funkcjonować. Gro rozpoczyna swój dzień od przejścia w online i kończy go późną nocą, z niechęcią wskakując w  offline. Mimo, że na ogół chętnie dzielimy się niemal wszystkim z innymi użytkownikami netu, to są też takie informacje, które z różnych przyczyn nie mogą wypłynąć do sieci… Nasze urządzenia to drzwi do naszego wirtualnego świata, które nie zawsze chcemy każdemu otworzyć… Dlaczego o tym piszę? Dlatego, bo właśnie jedno z takich  narzędzi odegra bardzo ważną rolę w książce.

czwartek, 8 listopada 2018

"Niechciany gość"- Shari Lapena- przedpremierowo


Witajcie!!
Kilka dni temu Wydawnictwo Zysk i S-ka przesłało mi do recenzji książkę pt. "Niechciany gość” autorstwa Shari Lapena. Premiera  tej powieści datowana jest na 19.11.  Przyznam się, że wcześniej nie miałam styczności z twórczością tej pisarki.  Dlatego cieszę się, że wspomniane wcześniej wydawnictwo przysłało właśnie tę a nie inną książkę.