poniedziałek, 1 kwietnia 2019

"Gdy opadły emocje"- Aneta Krasińska - recenzja ambasadorska



Dziś chcę zainteresować Was powieścią, dzięki której ponownie usłyszycie odgłos szkolnego dzwonka i spotkacie się z paczką dawno niewidzianych kolegów i koleżanek ze szkolnej ławy. Zatem dzisiaj, wraz z Anetą Krasińską i jej najnowszą powieścią pt. „Gdy opadły emocje”, zapraszam wszystkich w szkolne mury. 

Zanim jednak to nastąpi, chciałabym bardzo podziękować Wydawnictwu Szara godzina, które obdarzyło mnie na tyle dużym zaufaniem,  że Blog Katji znalazł się na liście ambasadorów wyżej wymienionego tytułu. Chciałabym podkreślić, że jest to dla mnie nie lada wyróżnienie, dzięki któremu „Książkowe wieczory u Katji” mogą spotkać się z szerszym gronem  sympatyków i kto wie, czy też nie ogromny  krok do tego,  aby zagościły na stronach nowych  powieści innych wydawnictw?  Dziękuję bardzo!

„Gdy opadły emocje” to pierwsza cześć i tym samym debiut sagi, autorstwa Anety Krasińskiej. Jak mogłam się dowiedzieć z posłowia pisarki, narodziny tekstu tej publikacji trwały rok, a z racji mnogości ciekawych wątków powstałych w trakcie procesu twórczego, przerodziła się w pomysł wydania jako trzech kolejnych tomów. Pierwszy już znacie, a kolejne to tom drugi „Gdy nadeszło życie” i tom trzeci „Gdy powrócił spokój”. Cała trylogia zapowiada się jako spójna historia, chociaż każdą część autorka poświęca rozterkom jednej z osób grupy przyjaciół, kiedy to jako licealni uczniowie, konsekwentnie realizowali swoje życiowe plany i nadzieję związane z przyszłością. Jak sami widzicie,  całość zapowiada się bardzo ciekawie. Myślę, że nie jeden, nie jedna z Was, dzięki tej pozycji przypomni sobie swoje przyjaźnie szkolne, które być może kultywujecie po dzień  dzisiejszy.


Pierwszy tom „Gdy opadły emocje”,  pozwala przyjrzeć się bliżej Marcelinie, która już będąc mężatką, wychowuje bliźnięta.  Mimo podwójnego szczęścia, kobieta wciągnięta w wir przyziemnych obowiązków, nie do końca okazuje się być szczęśliwa i nie potrafi  czerpać radości z codzienności.  Mimo tego, że z pozoru nie brakuje jej do szczęścia absolutnie niczego, nie do końca potrafi docenić urok obecnego życia. Jednak taki zachowawczy stosunek do odczuwania własnego szczęścia, ma swoją przyczynę ukrytą  przed światem, gdzieś głęboko w psychice kobiety. Dlatego też, z pewną obawą  i niechęcią  przyjmuje zaproszenie swojej przyjaciółki Magdy, która namawia ją do udziału w spotkaniu, zorganizowanym dwadzieścia lat po maturze. Co przyniesie to spotkanie i czy paczka tak bliskich sobie niegdyś  ludzi, odnajdzie wspólne tematy? A może upływający czas pozwoli  na wyjaśnienie pewnych ciążących kwestii, mających niebagatelny wpływ na zachowanie przyjaciół?


Jak wszyscy wiemy emocje odgrywają bardzo ważną rolę w życiu człowieka. I to zarówno tego młodego, jak i tego ze znacznym już bagażem doświadczeń. Piętrzące się złe emocje, wielokrotnie wykrzyczane złe słowa, stają się początkiem końca związków, zabijają przyjaźnie, wygaszają  zażyłości. Aneta Krasińska na kartach  swojej powieści, w dobitny sposób ukazuje czytelnikowi, że każda z tych emocji zostawia ślad, który mimo upływającego czasu, pozostaje nie do końca zatarty w naszych sercach. To właśnie przeżycia są niczym pieczęć, która zostawia mocno  odciśnięte piętno w psychice istoty ludzkiej, diametralnie zmieniając ją, jej podejście do innych ludzi i otaczającego świata. Właśnie o tym, przekonują się bohaterowie powieści, wracając podczas spotkania absolwentów do pewnego epizodu, który otwiera niezabliźnione rany. Nie będę tutaj zagłębiać się w ten wątek, aby nie zabrać Wam przyjemności z przeczytania książki. Mimo, że pozycja ta  jawi się jako typowa powieść obyczajowa, to znajdziecie tutaj też wiele tematów, odbiegających od przyjętych standardów, a w szczególności takich, które ciągle jeszcze, są tematami tabu wśród większości społeczeństwa. Wspomnę chociażby o  akceptacji osób, o odmiennej orientacji seksualnej. Dla bardziej konserwatywnych czytelników, nie zabraknie również wątku miłosnego, a także straconych nadziei, czy życia, w szeroko pojętym luksusie. 


Uważam, że „Gdy opadły emocje” to powieść warta przeczytania i to nie tylko ze względu na interesującą fabułę, ale pozwalająca też na małą podróż w czasie i przeniesienie się do lat  licealnych. Można też do bólu powspominać tych, którym być może wiele zawdzięczamy, czyli naszym nauczycielom.  Przy okazji też, stanąć twarzą twarz ze swoimi ambicjami i skonfrontować plany, które pewnie nie zawsze poszły tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. Ja już teraz  z ogromną niecierpliwością oczekuję na tom drugi. Tymczasem Wam serdecznie polecam tom pierwszy, który notabene możecie wygrać w konkursie uKatji, do udziału w którym nieustannie zachęcam. Macie czas do 5.04. 2019 do północy!  



Za możliwość przeczytania powieści dziękuję Wydawnictwu Szara Godzina.


Książka została przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki

Polecam,
Katja


12 komentarzy:

  1. Czytałam i ta książka wywołała u mnie wiele emocji związanych z czasami liceum. A dziś wystartował na moim blogu konkurs, w którym można ją wygrać. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie, to książka która rozrusza emocje, które są ukryte gdzieś głęboko...

      Usuń
  2. Chętnie poznałabym tę historię 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, bo warto. Ja już z wielką niecierpliwością czekam na ciąg dalszy..:)

      Usuń
  3. Może jeszcze w tym roku uda mi się ją przeczytać. Mam taką nadzieję.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego życzę i mam nadzieję, że Ci się uda to marzenie spełnić. Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny.

      Usuń
  4. Chętnie poznam te historie :) pozdrawiam ;) www.wspolczesnabiblioteka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Miło mi, że książka wzbudza emocje i zachęca do refleksji. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie na blogu Katji samą autorkę tej wyjątkowej powieści. Dziękuję za wizytę na blogu u Katji i emocje, które zawarła Pani na stronach książki. Z wielką niecierpliwością czekam na ciąg dalszy i zastanawiam się komu będzie poświęcony tom drugi. Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  6. Z przyjemnością przeczytam powieść zwłaszcza,że chyba żadnej książki Pani Krasińskiej nie czytałam.Piszę "chyba" bo zaczynam się gubić w tytułach przeczytanych pozycji. W ciągu mojego życia było tych tomów tysiące ... Dopiero kiedy zaczynam czytać pierwsze strony w głowie otwiera mi się klapka " o już to czytałam" .Ale to nie przeszkadza mi przeczytać książkę drugi i trzeci raz...
    Takie szkolne spotkania po latach są niesamowite!!!Rozstaliśmy się w wieku jak pisał Mickiewicz "górnym i durnym" a spotkaliśmy się w wieku "męskim " ale czy w wieku "klęski" Z niecierpliwością czekam na powieść ,która pozwoli przenieść się w lata,które dawno minęły,porównać swoje odczucia z odczuciami bohaterów książki ....emocje,wzruszenie ,przemyślenia,refleksje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mario, mam nadzieję, że książka CI się spodoba, ponieważ jest warta uwagi nie tylko ze względu na wspomnienia z czasów ławy szkolnej, ale bardzo ciekawą fabułę. Masz rację, spotkania po latach bywają ciekawe, i zazwyczaj wtedy przekonujemy się jak przeszłość i marzenia z lat nastoletnich mają wpływ na przyszłość i teraźniejszość człowieka dorosłego niejednokrotnie obciążonego bagażem doświadczeń. Dziękuję za wizytę na blogu u Katji i pozdrawiam.

      Usuń