Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Toskania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Toskania. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 18 lutego 2025

"Toksański ślub"- Marta Jednachowska

 

Witajcie!

 


Lubię sięgać po debiuty, ponieważ wprowadzają świeżość do świata literatury i pozwalają czytelnikowi poznać pomysł autora, który z czasem staje się fabułą powieści wciągającą niemalże od pierwszych stron. Jest w tym coś ekscytującego – odkrywanie nowych głosów, które mają odwagę opowiedzieć swoją historię po raz pierwszy. Taką książką jest Toskański ślub Marty Jednachowskiej. Zanim jednak opowiem o powieści autorki, dodam, że Marta Jednachowska to z zawodu lekarka weterynarii,
z zamiłowania pisarka i miłośniczka zwierząt. Jest także autorką książek pt. "Spotkamy się we śnie" czy  "Kalendarz adwentowy" napisany wspólnie z Jolantą Kosowską.

poniedziałek, 15 kwietnia 2019

"Bezpieczny port"- Anna Karpińska- recenzja przedpremierowa


Witajcie,


W ten pogodny wieczór, chciałabym Was zaprosić do zapoznania się z moją opinią, poświęconą najnowszej książce Anny Karpińskiej pt.”Bezpieczny port”



Tak się składa, że akurat, że ta publikacja jutro, czyli 16.04. 2019 roku ma premierę, dlatego też mam ogromną nadzieję, że dzisiejszy wpis na blogu rozbudzi Wasze apetyty, na posiadanie w waszych osobistych biblioteczkach tej wyjątkowej powieści. Jednak zanim to nastąpi, chciałabym o czymś wspomnieć. Być może są tu czytelnicy, którzy nie spotkali się jeszcze z twórczością Anny Karpińskiej i  nie wiedzą o tym, że „Bezpieczny port” jest drugim tomem serii Rodzinne Roszady, której pierwsza część nosi tytuł „Szukając przystani”.


piątek, 12 października 2018

"w labiryncie obłędu"- Jolanta Kosowska



Witajcie!

Jakiś czas temu przeczytałam powieść pt.„W labiryncie obłędu”, którą otrzymałam od Pani Jolanty Kosowskiej. W dedykacji autorka napisała, że „zaprasza mnie na wyprawę do Toskanii, która czaruje, przyciąga i przeraża”. Właśnie to jedno słowo „przeraża” najlepiej by określiło moje odczucia po przeczytaniu powieści. Musiałam odreagować czytając inne, „lżejsze” w sensie fabuły książki, przemyśleć historię bohaterów „w labiryncie obłędu” by móc napisać parę słów o tej lekturze.