Witajcie,
Z początkiem tygodnia przychodzę do
Was z kolejną recenzją, tym razem jednak powieści obyczajowej z zabarwieniem
historycznym w tle.
Bukiet żółtych rudbekii zwanych też rotacznicą, umieszczony
w glinianym wazonie, na szydełkowej serwetce rozłożonej na deskach starego
stołu. Obok puste ptasie gniazdko.
Tak prezentuje się okładka pierwszego tomu nowej sagi Renaty Kosin
"Nić Arachny - Siostry Jutrzenki". Zazwyczaj staram się nie oceniać książki po
obwolucie, ale wierzcie mi, patrząc na efekt końcowy pracy grafika, nie da się
oderwać wzroku od pięknie dobranej kolorystyki
i widniejących elementów. Okładka wyjątkowo głęboko zapada w pamięć i jest, w
moim odczuciu, idealnym zaproszeniem do poznania historii tajemniczej Arachny.
