piątek, 14 listopada 2025

"Kalendarz adwentowy 2. Dwanaście dróg do domu"-Jolanta Kosowska, Marta Jednachowska

Dzień dobry,


W okresie przedświątecznym na rynku wydawniczym pojawia się coraz więcej książek, które potrafią otulić czytelnika ciepłem, magią i niepowtarzalną atmosferą zbliżających się świąt. To czas, w którym szczególnie chętnie sięgamy po historie pełne nadziei, refleksji i rodzinnych wzruszeń, pozwalające na chwilę zatrzymać się w codziennym pędzie. Wśród tegorocznych premier znalazła się powieść, która już od pierwszych zapowiedzi wzbudzała ogromne zainteresowanie miłośników świątecznych opowieści. Dlatego dziś z ogromną radością przedstawiam Wam moją recenzję najnowszej książki Jolanty Kosowskiej i Marty Jednachowskiej pt. „Kalendarz adwentowy 2. Dwanaście dróg do domu”. Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Novae Res.




„Kalendarz Adwentowy 2. 12 dróg do domu” Jolanty Kosowskiej i Marty Jednachowskiej to powieść, która ogrzewa serce, choć nie unika chłodu życia. To historia o powrotach – do miejsc, do ludzi, do wspomnień, ale przede wszystkim do samych siebie.


Na stronicach książki ponownie bohaterów znanych z pierwszej części zatytułowanej "Kalendarz adwentowy" – wychowanków domu dziecka przy ulicy Zimowej. Dziś są już dorośli, rozproszeni po świecie, każdy z własnym bagażem doświadczeń, sukcesów, porażek, tęsknot i win. Gdy ich dawna opiekunka, Grażyna, trafia do domu opieki, Maria i Jagoda podejmują decyzję, która staje się początkiem emocjonalnej podróży – postanawiają odnaleźć wszystkich dawnych mieszkańców i zorganizować spotkanie, które na nowo splecie ich losy. To tylko początek wspaniałej historii napisanej przez Autorki. Matkę i Córkę…





Kosowska i Jednachowska z niezwykłą czułością kreślą portrety swoich bohaterów. Każdy z nich to osobna historia – czasem cicha, czasem bolesna, ale zawsze prawdziwa. W 24 rozdziałach, niczym w adwentowych okienkach, odkrywamy kolejne fragmenty ludzkich losów: Marceliny, Maurycego, Oliwii, Telemacha, Szymona, Zosi, Olgi, Karola, Natalii, Jagody, Justyna i Marii. Każdy rozdział to inny ton, inne światło, inna nuta emocji – a jednak wszystkie łączą się w harmonijną całość.

Szczególnie poruszają wątki Karola, Marii i Jagody, a także Grażyny, zmagającej się z demencją. Autorki nie uciekają od trudnych tematów: samotności, przemijania, utraty kontaktu z bliskimi, a jednak potrafią z tych wątków utkać opowieść o sile miłości i przyjaźni. To książka o rodzinie, która nie musi mieć wspólnego nazwiska, by być prawdziwa. O rodzinie tworzonej z wyboru, z czułości, z pamięci o tym, że kiedyś ktoś był obok nas i to wystarczyło, byśmy stali się silniejsi. Zakończenie wbija w fotel i wyciska łzy. W moim odczuciu to wyjątkowa historia, która na zawsze zostaje w sercu.





„Kalendarz Adwentowy 2” to nie tylko lektura na grudniowe wieczory. To książka, do której warto wracać w każdym momencie zwątpienia – gdy życie przytłacza, gdy brakuje nam bliskości, gdy zapominamy, czym jest wdzięczność. To  taki  literacki przytulacz, który przypomina, że człowiek potrzebuje człowieka.

Jolanta Kosowska i Marta Jednachowska w moim odczuciu stworzyły dzieło dojrzalsze, pełniejsze i głębsze niż ich wcześniejsze wspólne książki. Ich pióra stapiają się w jedno – nie sposób odgadnąć, która z nich napisała dany fragment, tak spójnie i harmonijnie brzmi ich opowieść.






Uważam, że „Kalendarz adwentowy 2. Dwanaście dróg do domu” to nie jest typowo świąteczna powieść. To raczej uniwersalna przypowieść o nadziei i o tym, że droga do domu bywa długa, kręta i czasem prowadzi przez cudze serca. Ale po takie powieści lubimy sięgać…A po tę historie trzeba sięgnąć, przeczytać i pomyśleć o tym…co najważniejsze.


„Kalendarz Adwentowy 2. Dwanaście dróg do domu” to książka, która zostaje w duszy na długo. Dla jednych będzie pięknym prezentem pod choinkę, dla innych – prezentem, który dają sami sobie, by przypomnieć, czym jest bliskość, pamięć i drugi człowiek.



Za otrzymany egzemplarz bardzo dziękuję Wydawnictu Novae Res. A Was zachęcam do lektury tejże powieści.


1 komentarz:

  1. To kolejna udana powieść tego świetnego duetu pisarsko-rodzinnego :)

    OdpowiedzUsuń