Witajcie!
Dzisiejszą recenzję rozpocznę od
pytania. Czy kiedykolwiek jedliście ciasto lawendowe? Jeśli nie-, tak jak ja-
ta książka jest dla Was. Nie tylko pozwoli Wam na miłe spędzenie czasu, ale
pobudzi Wasze kubki smakowe.
Brzmi ciekawie, brzmi intrygująco? Zostańcie dzisiaj ze mną!
Niewiele jest takich książek,
które już od pierwszego spojrzenia zapowiadają historię pełną czułości i głębi.
„Warmiński ogród wspomnień” autorstwa Małgorzata Mikos, który otrzymałam dzięki
uprzejmości Wydawnictwo Dobre Strony, okazał się właśnie taką opowieścią:
niezwykle subtelną, nostalgiczną i poruszającą najczulsze struny serca. Już
sama okładka – piękna, delikatna, ale jednocześnie pełna kolorów, staje się
pierwszym przewodnikiem po tej historii. Zaprasza do świata Leny, młodej
kobiety, która opuszcza rodzinne strony, by szukać szczęścia w Warszawie.
Wydaje się, że dom zostawia za sobą – jakby był tylko miejscem na mapie,
punktem w przeszłości. Jednak życie szybko pokazuje, że od domu nie da się tak
po prostu uciec.