sobota, 14 lutego 2026

"Nienapisane"- Anna Bichalska

 Witajcie,

Dzisiaj chciałabym zwrócić Waszą uwagę na powieść, którą niedawno otrzymałam od Wydawnictwa Harper Collins Polska. Jest to najnowsza książka autorstwa Anny Bichalskiej pt. „Nienapisane”.




"[...]tak wygląda szczęście. Czasem jest bardzo ciche. Czasami milczące. Nie zawsze daje głośno znać o swojej obecności."

Joanna,  nazywana Kobietą w Czerni,  to pisarka, którą ogarnęła twórcza niemoc. Jednak jej pusty dokument nie jest tylko brakiem weny. To znak, że coś w środku zostało zablokowane. Z okazji urodzin, przy wsparciu przyjaciółki Igi, pisze do siebie list. Taki od serca. Jak się okazuje, gest, który z pozoru wydaje się prosty, w rzeczywistości staje się początkiem procesu, powolnego, czyli bolesnego wychodzenia ze strefy komfortu. Walki z atakami paniki. Z lękiem przed ludźmi. Z własnym ciałem, które reaguje szybciej niż rozum.




Anna Bichalska, kreując postać Joanny, z niezwykłą przenikliwością odsłania mechanizm fobii społecznej, nie jako chwilowej słabości, lecz jako pełnoprawne, głęboko zakorzenione doświadczenie, które determinuje każdą decyzję i odciska ślad na każdej relacji. Z każdą kolejną stroną powieści czytelnik odkrywa, że lęk Joanny ma swoje źródła w przeszłości: w dzieciństwie, w doznanych traumach, w wydarzeniach, które niegdyś ukształtowały jej wrażliwość. Prawda ta odsłania się stopniowo poprzez fragmenty prywatnego notatnika bohaterki  - zapisy zatytułowane „(nie)napisane.doc”, stanowiące intymny zapis jej wewnętrznych zmagań.

Równolegle poznajemy Jankę, Kobietę w Różu. Dojrzałą, naznaczoną stratą, ale wciąż próbującą wierzyć, że to, co najgorsze, ma już za sobą. Między jej posesją a domem Joanny znajduje się czerwona skrzynka na listy. To ona staje się przestrzenią pierwszego kroku. Najpierw jest obserwacja. Cisza. Dystans. A potem list. I kolejny. I kolejny.  Ich relacja rozwija się powoli, naturalnie,  bez fajerwerków, za to z dużą dozą ostrożności i niepewności. To piękny obraz przyjaźni międzypokoleniowej: takiej, która rodzi się z dystansu, ale dojrzewa w zaufaniu.




W powieści czytelnik spotyka wielu bohaterów, którzy odgrywają ważną rolę dla całej fabuły książki. Moim zdaniem szczególnie poruszający jest wątek Hanki, dawnej mieszkanki domu Joanny i przyjaciółki Janki. Spełniając jej wolę, Janka i Asia wyruszają w sentymentalną podróż do czterech miejsc w Polsce, z których każde znajduje się przy ulicy Krokusowej 28. Każde miejsce to kolejny list. Kolejna część prawdy. Kolejne odsłonięcie tajemnicy.

W tle wydarzeń i w życiu Joanny pojawia się także Marcel Wilk,  mężczyzna, który wprowadza się do domu obok. Dla osoby zmagającej się z lękiem społecznym otwarcie się na nową relację jest ogromnym krokiem. Autorka subtelnie pokazuje, jak łatwo pomylić poczucie bezpieczeństwa z potrzebą bycia zauważoną. Ten wątek wnosi do historii napięcie i pytanie o zaufanie,  zwłaszcza w świecie, w którym rynek wydawniczy i ambicje potrafią zacierać granice szczerości.





"Pokrewne dusze zawsze na siebie trafią i znajdą właściwą drogę."


Musicie wiedzieć, że „Nienapisane” to powieść wielowarstwowa, poruszająca wiele istotnych tematów: traumę dzieciństwa, doświadczenie żałoby, proces twórczy, kulisy funkcjonowania rynku wydawniczego, hejt i poczucie odrzucenia. To opowieść o sprawach ważnych, a często przemilczanych. Rzadko mówi się przecież o tekstach pisanych z potrzeby serca, o wątpliwościach autora,  o tym, czy pomysł na książkę spodoba się wydawcy, czy znajdzie uznanie i czy w końcu trafi do czytelnika.

Jest to również historia przypominająca, że autor pozostaje przede wszystkim człowiekiem: kimś, kto ma lepsze i gorsze dni, kto zmaga się z niepewnością i własnymi lękami. Dlatego „Nienapisane” jawi się jako powieść o walce — tej cichej, codziennej, niewidocznej dla innych. O próbie przekroczenia własnego strachu. O odkrywaniu, że czasem najtrudniejsza droga to ta, która prowadzi do samego siebie.




Autorka stopniowo uchyla rąbka tajemnicy, nie podając wszystkiego od razu. Dzięki temu czytelnik nie tylko poznaje historię-  on ją odkrywa. I właśnie ta konstrukcja sprawia, że trudno się od tej książki oderwać.

Dla mnie to była lektura poruszająca, momentami bolesna, ale bardzo potrzebna. Taka, która zostaje w myślach dłużej niż weekend, w którym ją przeczytałam.

Dziękuję Wydawnictwu Harper Collins  Polska za otrzymany egzemplarz.

Polecam,

Katja

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz