Witajcie,
Kilka dni temu otrzymałam
egzemplarz książki „Odrodzenie” autorstwa Agnieszki Lis, wydanej przez Wydawnictwo
Filia. Jest to trzecia i zarazem finałowa część cyklu, na który składają się
kolejno: „Ocalenie”, „Odkupienie” oraz „Odrodzenie”.
Tym razem Autorka zabiera
czytelnika do powojennej Warszawy-miasta zniszczonego, ale stopniowo
podnoszącego się z ruin. Akcja powieści rozgrywa się w latach 50. i 60. XX
wieku i ukazuje ludzi próbujących odnaleźć swoje miejsce w nowej, często
trudnej rzeczywistości.
Powieść rozpoczyna się mocną,
wstrząsającą sceną. Ewa-główna bohaterka, którą znamy z poprzednich
tomów-próbuje wreszcie odnaleźć normalność. U boku ukochanego Zenka oraz
dzieci: Wiktorii, Czesia chce żyć spokojnie i szczęśliwie, tak jak kiedyś.
Niestety los po raz kolejny wystawia ją na ciężką próbę. Na jej drodze ponownie
pojawia się wróg, który potrafi zastraszyć, odebrać poczucie bezpieczeństwa i
zniszczyć psychicznie. Tym cieniem nad życiem Ewy jest Nikita Aleksandrowicz
Nagajko-rosyjski oprawca, który już wcześniej ją skrzywdził i nadal potrafi
zamienić jej codzienność w strach, bunt i niepewność. Trauma, z którą zmaga się
Ewa, jest bardzo wyraźnie odczuwalna i mocno oddziałuje na czytelnika.
Na kartach książki pojawia się
również Krystyna oraz jej przyjaciółka, z którą wychowywała się w domu dziecka.
Muszę przyznać, że wątek Krystyny bardzo mnie zszokował-to, czego dokonała, z
kim zaczęła się spotykać i jak bardzo się zmieniła, było dla mnie ogromnym
zaskoczeniem.
Ile w tej powieści się dzieje?
Dzieje się naprawdę dużo. Agnieszka Lis doskonale manewruje emocjami
czytelnika-potrafi go zaskoczyć, zirytować, zasmucić, a czasem wręcz wytrącić z
równowagi. Ale takie jest życie. Taka jest wojna. I wojna zawsze pozostawia po
sobie bolesne skutki, które ciągną się przez lata.
Powiem szczerze-nie spodziewałam
się takiej fabuły. To historia, która
zaskakuje nie tylko zakończeniem, ale również relacjami międzyludzkimi. To
przede wszystkim opowieść o kobietach bardzo mocno doświadczonych przez los. To
nie tylko historia Ewy-to również historia Rity, Krystyny oraz innych bohaterów.
To także historia Zenka i historia rosyjskiego oprawcy- Nikity Aleksandrowicza
Nagajko. Każda z tych postaci wnosi do powieści coś ważnego.
Na łamach”Odrodzenia” widzimy również odradzającą się Warszawę-jej
wygląd, codzienność, zwyczaje i ludzi. Autorka w subtelny sposób przemyca wątki
polityczne-między innymi związane z PGR-em oraz działalnością Zenona. Pojawia
się także rola Kościoła, która w tamtym czasie była trudna i niejednoznaczna.
Ogromnym atutem tej powieści jest to, że Agnieszka Lis nie zapomina o tle
historyczno-politycznym, w którym funkcjonują bohaterowie. Dzięki temu ich losy
są autentyczne i wiarygodne.
Muszę podkreślić, że książka jest
bardzo dobrze napisana. Czyta się ją płynnie, bez przeciągnięć, a akcja jest
wartka. Bohaterowie są ciekawi, wyraziści i bardzo ludzcy. Szczególnie
polubiłam Annę i Wandę, natomiast Tomek od początku wzbudzał we mnie niechęć i
zdecydowanie nie należał do postaci, które da się polubić-co tylko świadczy o
dobrej kreacji bohaterów. Na osobne wyróżnienie zasługuje również wątek domu
dziecka, opisany w sposób wyjątkowo poruszający-ten fragment historii
szczególnie zajął moje serce.
Czy warto przeczytać tę książkę?
Zdecydowanie tak.
Czy jest to łatwa książka? Nie.
Dlaczego? O tym przekonajcie się
sami.
Raz jeszcze podkreślam, że
najlepiej czytać tę historię w trzech tomach. Mimo że sięgnęłam po trzeci tom,
nie żałuję ani chwili spędzonej z tą lekturą. „Odrodzenie” to tytuł bardzo
trafny i idealnie domyka całą sagę o cierpieniu, sile i próbie życia na nowo.
Bardzo dziękuję Agnieszce Lis
oraz wydawnictwu Filia za egzemplarz recenzencki.
Z całego serca polecam.
Katja

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz