Witajcie,
„Życie trzeba poukładać
takie, jakie jest. Trzeba odnaleźć swój własny klucz do dobrostanu, w którym
docenia się nie tylko brokat i cekiny, ale także zwykłe dni, czasem wietrzne i
zimne jak dziś. Niepogoda to też pogoda”.
Tym cytatem z powieści pt.
”Wszystko, czego dziś chcę” pragnę zachęcić Was do jej przeczytania. To piękna,
mądra książka, a historia w niej zawarta może zdarzyć się każdej z nas. Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Filia.
Ale, jak to się mówi, ad
rem. Kilka słów o fabule.
Zofii Mróz-Potockiej z dnia na dzień umiera
mąż. Kilka dni później dowiaduje się, że ma guzy na jelicie i czeka ją bardzo
poważna operacja oraz długotrwałe leczenie. Kiedy po kilku miesiącach
rekonwalescencji wraca do pracy, okazuje się, że została zwolniona w trybie
natychmiastowym. Czarne chmury, które zawisły nad jej życiem, rozjaśnia telefon
od włoskiego prawnika, który informuje Zofię o śmierci Lucy Ricci, ciotki jej
nieżyjącego męża Jana. Warunkiem otrzymania spadku — domu na Sardynii — jest
przewiezienie prochów zmarłej z Cagliari do Poznania, gdzie Lucy Ricci chciała
po swojej śmierci spocząć w rodzinnym grobowcu.
Zosia wraz ze swoją
przyjaciółką, mecenas Heleną, która zawsze, wszędzie i w każdej sytuacji ją
wspiera, wyruszają w daleką podróż na Sardynię.
Nieco później obie
kobiety, doświadczone przeżyciami Zosi oraz obserwacją chorych na nowotwory,
wpadają na pomysł utworzenia fundacji wspierającej kobiety. Czy im się to uda?
O tym przekonacie się, czytając książkę „Wszystko, czego dziś chcę”.
Monika Leśniewska
poruszyła w powieści bardzo ważny problem, a mianowicie samotność kobiet w
czasie chorób nowotworowych, brak wrażliwości pracodawców, którzy bez pardonu
zwalniają je z pracy, oraz brak instytucji wspierających chore, często
pozbawione środków do życia.
Historia Zosi uświadamia
nam, jak życie jest kruche i nieprzewidywalne oraz jak niejednokrotnie potrafi
pokrzyżować wszelkie plany. Choroby i śmierci nie możemy przewidzieć, ale
możemy je opóźnić poprzez choćby badania profilaktyczne.
Autorka uświadamia nam,
że nie warto i nie wolno bez końca przeżywać oraz celebrować żałoby, lecz
należy cieszyć się tym, co jest tu i teraz, pamiętając o sobie i o bliskich.
Monika Leśniewska
podkreśla, jak ważne w życiu są relacje międzyludzkie, prawdziwa przyjaźń,
wspólnota, obecność bliskich w codziennym życiu oraz empatia.
„Wszystko, czego dziś
chcę” to bardzo ciekawa i pouczająca powieść o chorobie, stracie bliskich,
rodzicielstwie, a przede wszystkim o zdecydowaniu, stanowczości i silnej woli
kobiet. To książka, której treść na długo pozostaje w pamięci.
„Ja zawsze myślałam, że
pewność siebie mają tylko kobiety, które mają wszystko pod kontrolą. Ale teraz
czuję, że można się bać i iść dalej. I to też jest siła”.
Polecam,
Katja


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz