wtorek, 3 marca 2026

"Warmiński ogród wspomnień"- Małgorzata Mikos

 

Witajcie!

Dzisiejszą recenzję rozpocznę od pytania. Czy kiedykolwiek jedliście ciasto lawendowe? Jeśli nie-, tak jak ja- ta książka jest dla Was. Nie tylko pozwoli Wam na miłe spędzenie czasu, ale pobudzi Wasze kubki smakowe.

Brzmi ciekawie, brzmi  intrygująco? Zostańcie dzisiaj ze mną!

 

Niewiele jest takich książek, które już od pierwszego spojrzenia zapowiadają historię pełną czułości i głębi. „Warmiński ogród wspomnień” autorstwa Małgorzata Mikos, który otrzymałam dzięki uprzejmości Wydawnictwo Dobre Strony, okazał się właśnie taką opowieścią: niezwykle subtelną, nostalgiczną i poruszającą najczulsze struny serca. Już sama okładka – piękna, delikatna, ale jednocześnie pełna kolorów, staje się pierwszym przewodnikiem po tej historii. Zaprasza do świata Leny, młodej kobiety, która opuszcza rodzinne strony, by szukać szczęścia w Warszawie. Wydaje się, że dom zostawia za sobą – jakby był tylko miejscem na mapie, punktem w przeszłości. Jednak życie szybko pokazuje, że od domu nie da się tak po prostu uciec.




Bo czym właściwie jest dom? Czy to tylko cztery ściany, dach i okna, które chronią przed światem? A może dom to przestrzeń, do której chce się wracać,  nawet jeśli powrót boli? Dla mnie dom to przede wszystkim ludzie. To rodzina, przyjaciele, sąsiedzi, znajomi. To zapach ziół w ogrodzie, skrzypienie drewnianej podłogi, ciepły wiatr muskający twarz. To wspomnienia, które, mimo, że czasem bywają trudne budują naszą tożsamość.

 


Lena wraca na Warmię po życiowym kryzysie, by uporządkować rodzinny dom. Wraca z wątpliwościami i poczuciem niedopełnienia – nie było jej przy najbliższych w ich ostatnich chwilach. Musi zmierzyć się odwiedzeniem spoczynku zmarłych, czyli cmentarzem, z ciszą pustych pokoi, z tajemnicami przeszłości. Dom otwiera się przed nią jak księga pełna niedopowiedzianych historii. I od tego momentu właściwie rozpoczyna się fascynująca historia napisana przez Małgorzatę Mikos.

 

Szczególnie poruszył mnie wątek odnalezionych starych listów, ukrytych w domu babki. To one stają się kluczem do odkrycia rodzinnych sekretów i pokazują, jak przeszłość potrafi kształtować teraźniejszość, dopóki nie zostanie oswojona. Te fragmenty nadają historii głębi, a jednocześnie sprawiają, że mimo lekkiego, przyjemnego stylu, powieść dotyka naprawdę poważnych emocji. Uświadamiają, że każda rodzina niesie własny bagaż doświadczeń, a pojednanie i wybaczenie są drogą do prawdziwej wolności i spokoju.

 


Autorka  w swojej powieści podkresla, że dom to nie tylko miejsce narodzin. Czasem tworzą go ludzie, którzy nie są naszą biologiczną rodziną – przyjaciele, sąsiedzi, ci, którzy podają rękę w trudnym momencie. Dom może być wspólnotą serc. Może być przestrzenią, w której uczymy się wybaczać – innym i sobie.

 

Proza Małgorzata Mikos urzeka subtelnością i niezwykłą malarskością opisów. Każda scena tętni zmysłowością – niemal czujemy aromat ziół unoszący się w ogrodzie, słyszymy delikatny szelest liści i dajemy się otulić spokojnej, sielskiej atmosferze Warmii. Narracja toczy się łagodnym rytmem, ale pod jej powierzchnią pulsują silne, autentyczne emocje. To historia o pojednaniu – z przeszłością, z bliskimi, z własnym sercem. O odwadze powrotu w miejsca trudne, bolesne, lecz konieczne, by na nowo odnaleźć sens i utracone szczęście.

 

Dodatkowo muszę przyznać, że książka jest bardzo dopracowana. Zarówno styl, jak i fabuła są spójne i przemyślane, dzięki czemu czyta się ją z prawdziwym zainteresowaniem – od pierwszej do ostatniej strony nie sposób oderwać się od historii Leny. Ale nie tylko Leny. W powieści Małgorzaty Mikos spotkamy innych bohaterów, którzy będą odgrywać ważną rolę dla fabuły.

 

To moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, lecz już wiem, że nie ostatnie. „Warmiński ogród wspomnień” zostawia w czytelniku ciepło, spokój i refleksję. Pozwala zwolnić, zatrzymać się na moment w codziennym pędzie i – podobnie jak Lena – zajrzeć w głąb siebie oraz własnych wspomnień.

 

Jeśli pragniecie odkryć, jak potoczą się dalsze losy Leny, kim naprawdę okaże się dla niej Jan i jakie tajemnice skrywa rodzinny dom, koniecznie sięgnijcie po tę powieść. To piękna, poruszająca opowieść, którą szczerze i z całego serca polecam.

 


Dziękuję Wydawnictwo Dobre Strony za możliwość spędzenia tak wartościowego czasu z książką, która przypomina, że najważniejsze podróże odbywają się nie w przestrzeni, lecz w głąb własnej duszy.

Polecam,

Katja

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz