niedziela, 1 marca 2026

"Kim jesteś, Saro?- Agata Sawicka

 Witajcie,

Nigdy nie zapomnę momentu, kiedy zobaczyłam w zapowiedziach Wydawnictwa Szara Godzina powieść pt. „Kim jesteś, Saro?” autorstwa Agaty Sawickiej. Od razu poczułam nieodpartą ciekawość i ekscytację – okładka przyciągała wzrok, a tytuł budził pytania, które chciałam rozwiązać. Wiedziałam, że to będzie coś więcej niż zwykła powieść – tajemnica, emocje i historia, która zostaje w pamięci. Dzisiaj dzielę się wrażeniami po przeczytaniu lektury. Wydawnictwu Szara Godzina dziękuję za egzemplarz recenzencki.




Tytułowa Sara budzi się bez przeszłości, bez imienia, bez wspomnień i bez bezpiecznego świata. Dostaje nowe imię i musi nauczyć się żyć od nowa. Opuszcza szpital i odkrywa codzienność, która okazuje się nie taka, jak myślała. Jest tajemnicza, szybka i niebezpieczna. Najpierw trafia do ośrodka dla bezdomnych kobiet, ale szybko go opuszcza i przybywa do pięknego klasztornego ogrodu, znajdując schronienie w przykościelnym domku. Od tego momentu czytelnik wciąga się w historię bez reszty. Autorka opisuje wszystko tak, że ma się wrażenie, jakby stało się obok Sary, obserwując każdy gest i dźwięk. W tej codzienności rodzi się emocjonalny magnetyzm.



W historii pojawiają się kolejne postacie – Michał, Hubert, Kerem. Każdy z nich wprowadza w życie Sary coś innego: nadzieję, niepewność, pragnienie, lęk. Równolegle poznajemy losy Ziemowita, Anny i Piotra – ich miłość, wybory, tęsknoty i błędy. Historia Anny pojawia się w myślach Sary, a dom, w którym mieszka bohaterka, staje się miejscem niezwykłym, pełnym magii, historii i ludzkiej dobroci.

Musicie wiedzieć, że prawie każdy fragment książki sprawia, że czytelnik zaczytuje się jeszcze bardziej. Autorka budzi napięcie od pierwszych stron. Historia wciąga i nie pozwala odetchnąć. Niby to powieść obyczajowa z psychologicznym wątkiem, ale jest też wątek kryminalny. Nocne koszmary Sary, pełne obrazów ucieczki, mężczyzny w cieniu, ciemnej uliczki i świateł samochodu, mają ogromne znaczenie dla fabuły i wpływają na odbiór całej historii.




Nie mogę przestać myśleć o tej książce, bo jest naprawdę intrygująca. Fabuła zaskakuje, a zakończenie jest fenomenalne. Najbardziej fascynuje mnie przenikanie przeszłości z teraźniejszością i stopniowe odkrywanie tajemnic. Co wydarzyło się w chatce przed kilkudziesięciu laty? Skąd wyjątkowe znaczenie tego miejsca? Kim jest Sara i czy odzyskanie wspomnień przyniesie ulgę, czy stanie się dla niej ciężarem?

Autorka prowadzi czytelnika z delikatnością i jednocześnie silnym ładunkiem emocji. Lektura wywołuje całą paletę uczuć – od niepokoju i współczucia, przez nadzieję i wzruszenie, po strach i napięcie, a także momenty ciepła i ukojenia. Agata Sawicka oddziałuje na czytelnika.  Na podstawie swoich bohaterów pokazuje, jak można być samotnym w związku, jak doświadczać nieszczęścia w relacji toksycznej, jak żyć w poczuciu kontroli, manipulacji, lęku i winy, a jednocześnie pragnąć bliskości i akceptacji. Obserwujemy, jak bohaterowie próbują znaleźć drogę do siebie, mierzą się z własnymi emocjami i z samotnością w tłumie, która czasem bywa bardziej dotkliwa niż prawdziwe osamotnienie. Dzięki temu książka zyskuje głębię psychologiczną i autentyczność – historie Sary, Anny i innych postaci stają się uniwersalne i poruszające.



Najbardziej porusza autentyczność historii i jej szczery wymiar emocjonalny. „Kim jesteś, Saro?” to powieść, która nie daje o sobie zapomnieć. Jeśli macie możliwość, przeczytajcie ją. Zaskoczcie się, wzruszcie i pozwólcie, by historia dotknęła Was tak, jak mnie.

Książka wydana w większym formacie i w  większej czcionce. Polecam z całego serca.



 Katja


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz