wtorek, 27 stycznia 2026

"Biały Szkwał"- Katarzyna Grochowska- recenzja przedpremierowa- patronat medialny

 

Witajcie,

Czy kiedykolwiek byliście na Mazurach? Czy znacie lub czy widzieliście Jezioro Śniardwy? A może wiecie, czym,  lub kim – jest Biały Szkwał? Jeśli chociaż na jedno z tych pytań odpowiecie „nie”,  to  zapraszam Was do lektury dzisiejszej recenzji, która będzie poświęcona najnowszej powieści Katarzyny Grochowskiej pt. ”Biały Szkwał” wydanej przez Wydawnictwo Szara Godzina. Premiera tej książki odbędzie się 28.01.2026r. a ja już teraz zapraszam Was na zapoznanie się z moimi przemyśleniami po przeczytaniu powieści.

 



„Człowiek jest tylko pyłem na tej Ziemi. Wystarczy jeno, niezbyt silne dmuchnięcie matki natury i już go nie ma.”

 

 

Katarzyna Grochowska to autorka niezwykle różnorodna. Znamy ją m.in. z trylogii Dolina Marzeń, poruszającej  „Tajemnicy Pozytywki” czy trzymającego w napięciu „Ostatniego lotu”. Każda z tych książek opowiada inną historię, operuje innymi emocjami i dotyka innych tematów. „Biały Szkwał” również nie daje się zamknąć w jednej „szufladzie” gatunku. To powieść wielowątkowa, która wychodzi daleko poza ramy klasycznej obyczajówki, wzbogacona o silny wątek tajemnicy, momentami ocierający się o kryminał. Tak- dobrze przeczytaliście. O kryminał! Zdziwieni?-myślę, że tak!

 

Już od pierwszych rozdziałów Autorka spełniła jedno z moich małych marzeń – zabrała mnie na Mazury. Nigdy tam nie byłam, a od dawna chciałam poczuć spokój jezior, zobaczyć lasy i doświadczyć tej szczególnej ciszy. Dzięki tej książce mogłam przenieść się do Popielna i innych mazurskich miejsc opisanych z taką dokładnością, że miałam wrażenie realnej obecności. Mazury w „Białym Szkwale” są nie tylko tłem wydarzeń, ale pełnoprawnym bohaterem tej opowieści, przesiąkniętym wierzeniami, magią i wyjątkową aurą.

 

„Ściany nie tylko mają uszy, ale i doskonałą pamięć, proszę pana, a ślady tragedii najgłębiej osiadają w murach. Ich echo przebrzmiewa i żaden człowiek tego nie uciszy.”

 

Fabuła powieści koncentruje się wokół Judyty, właścicielki pensjonatu, do którego przyjeżdża Alicja – młoda dziennikarka. Jej zadaniem jest napisanie artykułu o miejscu owianym legendami: o zaklętym domu, o dziwnych dźwiękach, o dzikim koniu zwanym Białym Szkwałem, który rzekomo przynosi pecha i sprowadza niebezpieczeństwo. Szybko jednak okazuje się, że ta tajemnicza otoczka to jedynie punkt wyjścia do znacznie głębszej i bardziej poruszającej historii.

 

Kartka po kartce zanurzamy się w losy Judyty i w sekret, który kobieta nosi w sobie od lat. Równolegle poznajemy Alicję, której historia stopniowo zaczyna splatać się z historią właścicielki pensjonatu. Autorka prowadzi narrację w taki sposób, że czytelnik nieustannie podważa swoje przypuszczenia, a prawda długo pozostaje poza zasięgiem.

 

Bardzo ważnym elementem powieści jest temat rodziny, rodzicielstwa i konsekwencji podejmowanych decyzji. „Biały Szkwał” pokazuje, jak niszczące potrafią być przemilczane prawdy, brak rozmowy i odkładanie spraw „na później”. To książka o tym, jak tajemnice potrafią zatruwać relacje międzyludzkie i jak trudno jest unieść ciężar wyborów sprzed lat. W tym miejscu warto przypatrzeć się innym bohaterom- Renacie Werner, Oskarowi czy…Zenonowi…

 

 

Nie sposób pominąć również samego znaczenia tytułowego „Białego Szkwału”. Warto wiedzieć, że biały szkwał to nagły, bardzo silny huragan, który potrafi spaść z nieba bez żadnego ostrzeżenia. Autorka nawiązuje do prawdziwych wydarzeń z 2007 roku, kiedy to biały szkwał zebrał tragiczne żniwo na Mazurach. Ta tragedia nie jest jedynie tłem fabularnym – nadaje ton całej powieści i wywołuje w czytelniku najsilniejsze emocje.

 

Dla czytelników znających wcześniejszą twórczość Katarzyny Grochowskiej miłym akcentem będzie gościnny powrót Nadii i Jake’a –  sympatycznych i lubianych bohaterów trylogii „Dolina Marzeń”. Ich obecność jest subtelna, ale znacząca, bowiem w ich życiu wiele się zadzieje.

 


Fabuła „Białego Szkwału” wielokrotnie zaskakuje, celowo sprowadza czytelnika na manowce i skutecznie odciąga uwagę od właściwego rozwiązania zagadki. Wątek tajemniczo-kryminalny dodaje historii smaku i sprawia, że książkę czyta się z ogromnym zaangażowaniem.

 

„Biały Szkwał” jest dla mnie książką wyjątkową również z powodów osobistych – to  kolejna powieść, którą miałam możliwość objąć patronatem medialnym. Za zaufanie bardzo dziękuję Wydawnictwu Szara Godzina.

 

 


Uważam, że „Biały Szkwał” to jedna z lepszych książek Katarzyny Grochowskiej. To powieść, która znajdzie swoich odbiorców zarówno wśród miłośników dobrej literatury obyczajowej, jak i wśród tych, którzy cenią tajemnicę, napięcie i niedopowiedzenia. To także idealna propozycja dla osób kochających konie, Mazury, relacje rodzinne, zagadki, oraz świat Doliny Marzeń.

 

No to co, dacie się namówić na poznanie…Judyty, Igi, Alicji i innych bohaterów najnowszej powieści Autorki? Mam nadzieję, że tak!

Ja polecam Wam z całego serca.

Katja

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz