Witajcie,
Czy kiedykolwiek byliście na Mazurach? Czy znacie lub czy
widzieliście Jezioro Śniardwy? A może wiecie, czym, lub kim – jest Biały Szkwał? Jeśli
chociaż na jedno z tych pytań odpowiecie „nie”, to zapraszam Was do lektury dzisiejszej recenzji,
która będzie poświęcona najnowszej powieści Katarzyny Grochowskiej pt. ”Biały
Szkwał” wydanej przez Wydawnictwo Szara Godzina. Premiera tej książki odbędzie
się 28.01.2026r. a ja już teraz zapraszam Was na zapoznanie się z moimi
przemyśleniami po przeczytaniu powieści.
„Człowiek jest tylko pyłem na tej
Ziemi. Wystarczy jeno, niezbyt silne dmuchnięcie matki natury i już go nie ma.”
Katarzyna Grochowska to autorka niezwykle różnorodna. Znamy
ją m.in. z trylogii Dolina Marzeń, poruszającej „Tajemnicy Pozytywki” czy trzymającego w
napięciu „Ostatniego lotu”. Każda z tych książek opowiada inną historię,
operuje innymi emocjami i dotyka innych tematów. „Biały Szkwał” również nie
daje się zamknąć w jednej „szufladzie” gatunku. To powieść wielowątkowa, która
wychodzi daleko poza ramy klasycznej obyczajówki, wzbogacona o silny wątek
tajemnicy, momentami ocierający się o kryminał. Tak- dobrze przeczytaliście. O
kryminał! Zdziwieni?-myślę, że tak!
Już od pierwszych rozdziałów Autorka spełniła jedno z moich
małych marzeń – zabrała mnie na Mazury. Nigdy tam nie byłam, a od dawna
chciałam poczuć spokój jezior, zobaczyć lasy i doświadczyć tej szczególnej
ciszy. Dzięki tej książce mogłam przenieść się do Popielna i innych mazurskich
miejsc opisanych z taką dokładnością, że miałam wrażenie realnej obecności.
Mazury w „Białym Szkwale” są nie tylko tłem wydarzeń, ale pełnoprawnym
bohaterem tej opowieści, przesiąkniętym wierzeniami, magią i wyjątkową aurą.
„Ściany nie tylko mają uszy, ale i
doskonałą pamięć, proszę pana, a ślady tragedii najgłębiej osiadają w murach.
Ich echo przebrzmiewa i żaden człowiek tego nie uciszy.”
Fabuła powieści koncentruje się wokół Judyty, właścicielki
pensjonatu, do którego przyjeżdża Alicja – młoda dziennikarka. Jej zadaniem
jest napisanie artykułu o miejscu owianym legendami: o zaklętym domu, o
dziwnych dźwiękach, o dzikim koniu zwanym Białym Szkwałem, który rzekomo
przynosi pecha i sprowadza niebezpieczeństwo. Szybko jednak okazuje się, że ta
tajemnicza otoczka to jedynie punkt wyjścia do znacznie głębszej i bardziej
poruszającej historii.
Kartka po kartce zanurzamy się w losy Judyty i w sekret,
który kobieta nosi w sobie od lat. Równolegle poznajemy Alicję, której historia
stopniowo zaczyna splatać się z historią właścicielki pensjonatu. Autorka
prowadzi narrację w taki sposób, że czytelnik nieustannie podważa swoje
przypuszczenia, a prawda długo pozostaje poza zasięgiem.
Bardzo ważnym elementem powieści jest temat rodziny,
rodzicielstwa i konsekwencji podejmowanych decyzji. „Biały Szkwał” pokazuje,
jak niszczące potrafią być przemilczane prawdy, brak rozmowy i odkładanie spraw
„na później”. To książka o tym, jak tajemnice potrafią zatruwać relacje
międzyludzkie i jak trudno jest unieść ciężar wyborów sprzed lat. W tym miejscu
warto przypatrzeć się innym bohaterom- Renacie Werner, Oskarowi czy…Zenonowi…
Nie sposób pominąć również samego znaczenia tytułowego „Białego
Szkwału”. Warto wiedzieć, że biały szkwał to nagły, bardzo silny
huragan, który potrafi spaść z nieba bez żadnego ostrzeżenia. Autorka nawiązuje
do prawdziwych wydarzeń z 2007 roku, kiedy to biały szkwał zebrał
tragiczne żniwo na Mazurach. Ta tragedia nie jest jedynie tłem fabularnym –
nadaje ton całej powieści i wywołuje w czytelniku najsilniejsze emocje.
Dla czytelników znających wcześniejszą twórczość Katarzyny
Grochowskiej miłym akcentem będzie gościnny powrót Nadii i Jake’a – sympatycznych i lubianych bohaterów trylogii „Dolina
Marzeń”. Ich obecność jest subtelna, ale znacząca, bowiem w ich życiu wiele się
zadzieje.
Fabuła „Białego Szkwału” wielokrotnie zaskakuje, celowo
sprowadza czytelnika na manowce i skutecznie odciąga uwagę od właściwego
rozwiązania zagadki. Wątek tajemniczo-kryminalny dodaje historii smaku i
sprawia, że książkę czyta się z ogromnym zaangażowaniem.
„Biały Szkwał” jest dla mnie książką wyjątkową również z
powodów osobistych – to kolejna powieść,
którą miałam możliwość objąć patronatem medialnym. Za zaufanie bardzo dziękuję
Wydawnictwu Szara Godzina.
Uważam, że „Biały Szkwał” to jedna z lepszych książek
Katarzyny Grochowskiej. To powieść, która znajdzie swoich odbiorców zarówno
wśród miłośników dobrej literatury obyczajowej, jak i wśród tych, którzy cenią
tajemnicę, napięcie i niedopowiedzenia. To także idealna propozycja dla osób
kochających konie, Mazury, relacje rodzinne, zagadki, oraz świat Doliny Marzeń.
No to co,
dacie się namówić na poznanie…Judyty, Igi, Alicji i innych bohaterów najnowszej
powieści Autorki? Mam nadzieję, że tak!
Ja polecam
Wam z całego serca.
Katja
.png)
.png)
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz