Witajcie,
dzisiaj chciałabym Was zaprosić do lektury recenzji powieści, która swoją premierę ma już jutro. Uważam, że dzisiejszy wieczór to idealny moment na poznanie najnowszej książki autorstwa Anny Rybakiewicz pt. " "Ostatni portret". Za egzemplarz recenzencki bardzo dziękuję Wydawnictwu Filia. A teraz rozgośćcie się u mnie i poznajcie moje przemyślenia na temat powieści. Zapraszam!
Jeden obraz, dwie kobiety, dwa odległe od siebie światy i tajemnica, która przez kilkadziesiąt lat czekała na odkrycie. Muszę Wam powiedzieć, że najnowsza powieść Anny Rybakiewicz „Ostatni portret” naprawdę mnie pochłonęła. Z jednej strony mocno przeżywałam losy Adele, z drugiej z ogromnym zainteresowaniem śledziłam poszukiwania prawdy o tajemniczym obrazie. Przyznam, że właśnie ten drugi wątek sprawiał, że tak trudno było mi odłożyć książkę.
Monachium, rok 1937. Adele Moll jest córką żydowskiego malarza. Wraz z umacnianiem się nazistowskiej władzy jej dotychczasowe życie zaczyna się rozpadać. W tych trudnych okolicznościach poznaje Theodora Diesela, historyka sztuki związanego z III Rzeszą. Między nimi rodzi się uczucie, które od początku naznaczone jest niebezpieczeństwem. Adele zostaje zmuszona do ucieczki do Polski, zabierając ze sobą niezwykły obraz w złotej ramie.
Osiemdziesiąt lat później, w Nowym Jorku, poznajemy Mary Lenox. Kobieta samotnie wychowuje dzieci, zmaga się z problemami finansowymi i wiąże ogromne nadzieje ze sprzedażą odziedziczonego obrazu. Jednak jego pochodzenie budzi wątpliwości. Okazuje się, że może on być dziełem zrabowanym podczas wojny. Mary, wspólnie z detektywem Wiktorem Wroną, rozpoczyna poszukiwania prawdy.
I właśnie od tego momentu historia nabiera dla mnie szczególnego znaczenia. Kolejne odkrycia, powracanie do wydarzeń sprzed lat, próby ustalenia, do kogo naprawdę należał obraz i jakie były jego losy - to wszystko śledziłam z ogromną ciekawością. Chciałam wiedzieć, co wydarzyło się w przeszłości, jaką rolę odegrał obraz i czy uda się rozwikłać jego tajemnicę.
Nie mniej emocji wzbudziła we mnie historia Adele. Młodej kobiety, która chciała kochać i normalnie żyć, ale przyszło jej dorastać w czasach, kiedy o ludzkim losie decydowało pochodzenie. Jej relacja z Theodorem, niepewność jutra i konieczność podejmowania trudnych decyzji sprawiły, że mocno przeżywałam tę część powieści. Zastanawiałam się również, jak sama zachowałabym się w podobnych okolicznościach. Czy potrafiłabym zaufać drugiemu człowiekowi, wiedząc, jak wiele mogę stracić?
Muszę również podkreślić doskonały warsztat pisarski Anny Rybakiewicz. Autorka po raz kolejny udowadnia, że potrafi stworzyć historię, która od pierwszych stron przyciąga uwagę czytelnika. Fabuła jest bardzo dobrze przemyślana, poszczególne wątki umiejętnie ze sobą połączone, a tajemnice odkrywane stopniowo, dzięki czemu zainteresowanie nie słabnie aż do samego końca. Podczas lektury towarzyszy nam prawdziwy wachlarz emocji - od wzruszenia i smutku, przez niepokój i niedowierzanie, aż po nadzieję i ogromną ciekawość tego, co wydarzy się dalej. Wszystko tworzy spójną, ciekawą i niezwykle wciągającą całość. I właśnie za to tak bardzo cenię twórczość Anny Rybakiewicz. Za umiejętność opowiadania historii, które nie tylko doskonale się czyta, ale które również pozostają w pamięci.
Podczas lektury "Ostatniego portretu" nasunęła mi się również pewna refleksja. Jak wiele historii może kryć się za przedmiotami, które przechodzą z pokolenia na pokolenie? Dla jednych są tylko cennymi rzeczami, dla innych ostatnią pamiątką po bliskich, świadectwem rodzinnych dramatów i utraconego życia. Czy można zatem określić ich prawdziwą wartość?
„Ostatni portret” to dla mnie przede wszystkim opowieść o poszukiwaniu prawdy, miłości wystawionej na ciężką próbę, wojennych krzywdach i przeszłości, która mimo upływu lat nie daje o sobie zapomnieć. To mądra, życiowa powieść z historią i tajemnicą w tle, którą czytałam z ogromnym zainteresowaniem i emocjami. Bo czasami największa tajemnica nie kryje się w samym obrazie, ale w historii człowieka, którego los został z nim związany.
Polecam Wam „Ostatni portret”. Jeśli lubicie powieści, w których rodzinne tajemnice, historia
i poszukiwanie prawdy przeplatają się z ludzkimi emocjami, jestem przekonana, że ta książka Was zainteresuje.
Cześć zdjęć wykorzystana w recenzji została zmodyfikowana przy użyciu AI.
Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Filia.
Poecam,
Katja
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz